„Ostatecznie wygrał cały mecz 9:2, sięgając po trofeum i 100 tysięcy funtów nagrody za zwycięstwo w Northern Ireland Open 2026” — tak zakończyła się niedziela w Belfaście dla Kyrena Wilsona.
Anglik pokonał w finale Jaka Jonesa 9:2, sięgając po swój 11. rankingowy tytuł w karierze. Za triumf w turnieju Northern Ireland Open 2026 otrzymał 100 tysięcy funtów. Z Belfastu wyjechał z kryształowym trofeum, zarezerwowanym dla zwycięzcy imprezy noszącej imię Alexa Higginsa.
Droga do finału nie była dla Wilsona usłana różami. Awans wyszarpał w dramatycznych okolicznościach, po niezbyt udanym dla siebie meczu z Samem Craigiem. Tym bardziej zaskakujące mogło wydawać się, jak jednostronny ostatecznie okazał się mecz o tytuł.
Pierwsze partie finału nie dawały jeszcze jasnej odpowiedzi, kto sięgnie po trofeum. Wilson otworzył mecz brejkiem wysokości 101 punktów, ale Jones szybko doprowadził do wyrównania. 33-letni Walijczyk… a właściwie Jones, dla odmiany rozgrywający najlepszy sezon w karierze, w szóstej partii popisał się fantastycznym podejściem wartym 130 punktów, nie pozwalając Anglikowi nawet na wbicie bili. Był to jednak jeden z ostatnich momentów, gdy rywal Wilsona realnie stawiał mu opór.
Jones odwrócił losy półfinału z Williamsem, ale w finale nie miał już sił
Do finału Jones dotarł po tym, jak w sobotę odwrócił losy pojedynku z utytułowanym Markiem Williamsem. Starszy z Walijczyków, bo to on, nie Jones, reprezentuje Walię, przez długi czas wydawał się bliższy awansu — druga część tamtego meczu poszła jednak zupełnie nie po jego myśli.
W niedzielnym finale ten sam układ sił odwrócił się na niekorzyść rywala Wilsona. Ostatecznie to był najbardziej jednostronny finał turnieju Northern Ireland Open w jego datowanej od 2016 roku historii. Dotychczasowy rekord różnicy w meczu o tytuł również należał do Wilsona — dwa lata wcześniej Anglik sięgnął po swoje pierwsze trofeum tej imprezy, pokonując Judda Trumpa 9:3.
Dla Wilsona to kolejny dowód formy, która od lat stawia go w gronie najbardziej regularnych zawodników światowego snookera. Jones musi poczekać na kolejną szansę. Mimo porażki w finale sezon wciąż pozostaje dla niego najlepszym w karierze.