Czwarty frejm. Na stole została już tylko jedna czerwona, a zegar wyniku pokazuje 25:59 dla Szkota. Mateusz Baranowski jest w dołku, ale się nie poddaje – dwoma faulami wymuszonymi na przeciwniku podciąga wynik na 34:59. To jednak nie wystarcza. W czwartek w Belfaście Anthony McGill pokonał polskiego snookerzystę 4:1 i wyeliminował go z 3. rundy Northern Ireland Open 2026.
Droga Baranowskiego do tego starcia była dużo bardziej efektowna niż jej finał. W pierwszej rundzie Polak wyeliminował Gary’ego Wilsona, a potrzebował do tego siedmiu partii. We wtorek, w drugiej rundzie, zmierzył się z 18-letnim Wangiem Xinbo, notowanym znacznie niżej niż Wilson. Prowadził już 3:1, potem stracił dwie partie z rzędu, ale ostatecznie dowiózł zwycięstwo i awans.
Jak McGill odwrócił losy meczu
Z 38. zawodnikiem światowego rankingu Baranowski zaczął źle – pierwszy frejm padł łupem Szkota. Odpowiedział jednak natychmiast: wyrównanie do 1:1 przypieczętował brejkiem w wysokości 108 punktów. McGill nie zostawił tego bez odpowiedzi i wygrał trzeci frejm, prowadząc już 2:1.
Czwarta partia to był dramat w kilku aktach. Po tym jak Polak zbliżył wynik do 34:59 dwoma wymuszonymi faulami, popełnił błąd przy brązowej bili i musiał sczyścić stół do końca – zrobiło się 50:59. Chwilę później spudłował ryzykowne wbicie niebieskiej do środkowej kieszeni, wystawiając bilę McGillowi. Szkot nie zmarnował szansy. W piątej i decydującej partii zbudował fenomenalny brejk na 95 punktów, który zamknął mecz.
Dla McGilla to jednak nie koniec turnieju w Belfaście. W kolejnej rundzie zagra o półfinał z Kyrenem Wilsonem, dziewiątym zawodnikiem światowego rankingu. Wilson, solidnie przetestowany w czwartek przez Pang Junxu, przeszedł dalej po zwycięstwie 4:3. Northern Ireland Open 2026 zakończy się w niedzielę, 25 października.