⚡ Aktualnie:
Ile razy trafiono w światło bramki w Zabrzu? Zero. Górnik – Legia 0:0 Fedor może wrócić do walk. Zdradził, z kim chciałby się zmierzyć Renato Moicano może odejść z UFC. Postawił warunki Polskie ekipy na plus w EuroCupie. Tylko Ślęza nie dała rady Dwa gole młodego napastnika! Poprowadził Unię do wygranej. „Mogę pokazać więcej” Czy Antonelli wzniesie mistrzowskie trofeum? Zapowiedź GP Miasta Meksyk Hamilton czuje się wyjątkowy? „Nigdy nie było nikogo takiego jak ja” Kto zagra w finale PGL Masters Bucharest? FURIA kontra Nemiga, Eternal Fire triumfuje w Stake Ranked 5 George Groves: Fury pierwszym czystym ciosem może skończyć walkę z Joshuą Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju Ile razy trafiono w światło bramki w Zabrzu? Zero. Górnik – Legia 0:0 Fedor może wrócić do walk. Zdradził, z kim chciałby się zmierzyć Renato Moicano może odejść z UFC. Postawił warunki Polskie ekipy na plus w EuroCupie. Tylko Ślęza nie dała rady Dwa gole młodego napastnika! Poprowadził Unię do wygranej. „Mogę pokazać więcej” Czy Antonelli wzniesie mistrzowskie trofeum? Zapowiedź GP Miasta Meksyk Hamilton czuje się wyjątkowy? „Nigdy nie było nikogo takiego jak ja” Kto zagra w finale PGL Masters Bucharest? FURIA kontra Nemiga, Eternal Fire triumfuje w Stake Ranked 5 George Groves: Fury pierwszym czystym ciosem może skończyć walkę z Joshuą Kto zmierzy się z Jake’em Paulem w Wigilię? Youtuber ogłasza powrót na ring w Dubaju

Tajemniczy transfer z Red Bulla do Ferrari. Nazwisko pilnie strzeżone

Zaktualizowano: 21.09.26 Opublikowane przez: Kacper

„Ferrari nie było w stanie w tym roku osiągnąć poziomu Mercedesa pod względem mocy silnika” — te słowa Frederica Vasseura, wypowiedziane po Grand Prix Włoch, krążą teraz po padoku jak ostrzeżenie. I to one w gruncie rzeczy tłumaczą, czemu w Maranello ruszyła cicha, ale bardzo głęboka przebudowa działu silnikowego z myślą o sezonie 2027.

Za tę reorganizację odpowiada Enrico Gualtieri, dyrektor techniczny zajmujący się jednostkami napędowymi. Bieżąca praca nie idzie jednak w odstawkę — rozwój tegorocznego modelu SF-26 trwa równolegle. Ferrari próbuje więc robić dwie rzeczy naraz: gasić pożar dziś i budować silnik na przyszłość.

Najciekawszy element całej operacji? Planowane zatrudnienie specjalisty z Red Bull Powertrains. Włoski serwis Motorsport.com, który jako pierwszy opisał sprawę, nazwiska inżyniera na razie nie zdradza. Powód jest prozaiczny — mężczyzna odbywa obecnie roczny okres tzw. urlopu ogrodniczego, czyli zakazu konkurencji, standardowej klauzuli chroniącej byłego pracodawcę przed wyciekiem wiedzy. Padokowe spekulacje idą jeszcze dalej: inżynier miał trafić do Red Bull Powertrains wcześniej z fabryki silników Mercedesa w Brixworth. Jeśli te domysły się potwierdzą, Ferrari sięgnęłoby po kogoś, kto zna od wewnątrz zarówno rywala z Milton Keynes, jak i lidera tegorocznej rywalizacji mocy — Mercedesa.

Silnik, który wciąż nie dogania Mercedesa

Problem, który skłonił Maranello do tak drastycznych kroków, jest konkretny i mierzalny. W Monzy Ferrari wprowadziło już drugą w tym sezonie aktualizację silnika w ramach systemu ADUO. Efekt? Niewystarczający — zmiana nie pozwoliła całkowicie odrobić strat do Mercedesa. Innymi słowy: nawet świeża wersja jednostki napędowej nie wystarczyła, by zetrzeć przewagę rywala z Brackley.

Stąd wzrok całego projektu przesuwa się już na rok 2027. Motorsport.com informował wcześniej, że Ferrari pracuje nad kolejną generacją jednostki napędowej właśnie na ten sezon. Projekt ma obejmować zmiany w koncepcji samego silnika spalinowego, w układzie turbodoładowania oraz w systemach chłodzenia — a to obszary, które od lat decydują o różnicach mocy między producentami.

Reorganizacja nie kończy się na silniku. Nadzór nad strukturami odpowiedzialnymi za podwozie i aerodynamikę sprawuje Loic Serra, odpowiedzialny za stronę techniczną całego projektu samochodu. Do zespołu związanego z jednostką napędową ma z kolei dołączyć Francesco Morettini, wcześniej pracujący w Ferrari przy samochodach GT — jego zadaniem będzie reorganizacja biura technicznego. Morettini ma współpracować z Francesco Marino, odpowiedzialnym za jakość w Ferrari, oraz z Lucą Poggio, który kieruje obszarem hybrydowym i elektroniką.

Układanka, którą buduje Maranello, ma więc kilka poziomów: nowy człowiek z rywalizacji, nowa struktura zarządzania, nowa koncepcja silnika. Wszystko po to, by za dwa lata nie powtórzyć scenariusza z Monzy, gdzie kolejna aktualizacja znów okazała się za mała.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Instalacja aplikacji
Pobierz