„Gdybym miał wskazać kogoś z rankingu, to chciałbym walki z Gamrotem” – rzucił Tom Nolan chwilę po tym, jak odniósł najcenniejsze zwycięstwo swojej kariery.
Australijczyk pokonał Renato Moicano przez TKO w trzeciej rundzie na gali UFC, która odbyła się w nocy z soboty na niedzielę w Meta Apex. Nolan, pochodzący z Australii, nie szukał długo kolejnego celu. Padło nazwisko Mateusza Gamrota.
Gdy spytano go, jak widzi taki pojedynek, nie miał wątpliwości co do jego charakteru. „Ma świetny styl, byłaby to podobna walka, jak ta z Moicano. Konfrontacja styli” – stwierdził.
Gamrot wciąż poszukiwany, mimo porażki
To kolejne takie wyzwanie, jakie spadło na Polaka w ostatnim czasie. Gamrot przegrał przez poddanie w pierwszej rundzie walki wieczoru UFC Vegas w sierpniu 2026 roku z Quillanem Salkilldem, Australijczykiem, który od pierwszego trafionego uderzenia otworzył mu ranę krwawiącą przez cały pojedynek. Po walce Polak wyjawił, że trzy tygodnie wcześniej doznał kontuzji, a jego nos musiał być szyty.
Mimo porażki Gamrot wciąż figuruje na 9. miejscu rankingu Meta w kategorii lekkiej i pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych nazwisk w dywizji. Sam zawodnik mówił niedawno, że chciałby wrócić do klatki już w pierwszym kwartale kolejnego roku, a w wywiadzie z Arturem Mazurem przyznał, że dostał propozycję starcia właśnie na swój wymarzony termin.
Nolan nie jest pierwszym, który głośno zabiega o pojedynek z Polakiem. Kilka dni wcześniej menedżer Manuela Torresa, również zawodnika wagi lekkiej, napisał w mediach społecznościowych, że starcie jego klienta z Gamrotem „to byłoby coś pięknego”. Kolejka kandydatów do klatki z Polakiem rośnie więc szybciej, niż on sam zdążył wrócić do pełnego zdrowia.