Kryspin Szcześniak doznał poważnej kontuzji kolana w meczu STS Pucharu Polski z Avią Świdnik. Jego zespół przegrał to spotkanie 1:2. Wykonany po urazie rezonans magnetyczny przyniósł złe wieści.
U 25-letniego obrońcy stwierdzono zerwanie więzadła krzyżowego przedniego. Diagnoza na tym się nie skończyła — lekarze wykryli również uszkodzenie obu łąkotek i uszkodzenie chrząstki stawowej. Przed piłkarzem operacja kolana. Informację o kontuzji i konieczności zabiegu przekazał w niedzielę w mediach społecznościowych klub zawodnika, Radomiak. Na razie nie wiadomo, ile potrwa rehabilitacja i kiedy Szcześniak wróci do treningów.
Powołanie, które miało otworzyć nowy etap kariery
Jeszcze w listopadzie 2025 roku sprawy układały się zupełnie inaczej — Szcześniak przeżywał wtedy najlepszy moment w karierze, bo dostał pierwsze powołanie do reprezentacji Polski. Selekcjoner Jan Urban zabrał go do kadry na mecze eliminacji mistrzostw świata z Holandią i Maltą. To była nagroda za występy w Górniku Zabrze — klubie, który Urban prowadził wcześniej jako trener.
Droga do tego momentu była wszystko, tylko nie prosta. Szcześniak to wychowanek Pogoni Szczecin, do seniorskiej piłki przebijał się jednak przez wypożyczenia — najpierw do GKS-u Jastrzębie, potem Górnika Łęczna, aż trafił do Górnika Zabrze. I właśnie tam rozwinął się na tyle, że zwrócił uwagę selekcjonera kadry narodowej.
Dziś obrońca, wciąż występujący w barwach Radomiaka, musi zaczynać od zera. Po zerwaniu więzadła krzyżowego oraz uszkodzeniu łąkotek i chrząstki stawowej czeka go nie tylko operacja, ale też długie miesiące rehabilitacji — jej harmonogramu klub jeszcze nie podał.