Ile polskich zespołów mogło po ostatniej kolejce europejskich pucharów koszykarek pochwalić się wygraną? Dwa z trzech. Gorzów Wielkopolski i Poznań wygrały, Wrocław przegrał po raz trzeci w tym sezonie.
Pro-Network Enea AJP Gorzów Wielkopolski we własnej hali rozbiły francuską BLMA. Drużyna prowadzona przez Dariusza Maciejewskiego w pewnym momencie prowadziła różnicą nawet 25 punktów. Francuzki odrobiły część strat i zdobyły w ostatniej kwarcie 27 punktów – jednak to nie wystarczyło, by odwrócić losy meczu. Gorzowianki grały skutecznie na całym boisku: pięć zawodniczek skończyło spotkanie z dwucyfrowym wynikiem punktowym, a najlepsza z nich, Elle Ladine, zapisała na koncie 16 punktów, 11 zbiórek i cztery asysty. Ten triumf utrzymuje Pro-Network Enea AJP w gronie jedynej niepokonanej drużyny w swojej grupie.
Na plusie zakończyła kolejkę również Enea AZS Politechnika Poznań – w Szwajcarii pokonała BCF Elfic Fryburg 87:80. Dla wicemistrzyń Polski prowadzonych przez Wojciecha Szawarskiego to drugie zwycięstwo w europejskich pucharach w tym sezonie. Rywalki wciąż czekają na pierwszy wygrany mecz w rozgrywkach. Przebieg spotkania był wyrównany, co potwierdzają statystyki dwóch zawodniczek Poznania. Laura Miskiniene zanotowała double-double – 16 punktów i 18 zbiórek, a G’Mrice Davis dodała 18 punktów i osiem zbiórek. O wyniku zdecydował końcowy fragment czwartej kwarty. Impuls dała wtedy Anna Jakubiuk, a skuteczne akcje w kluczowych momentach wykańczała Feyonda Fitzgerald, która również skompletowała double-double.
Ślęza bez skutecznej odpowiedzi na trójki Ferrol
Inaczej wyglądał wieczór Ślęzy Wrocław. Na własnym parkiecie wrocławianki przegrały z hiszpańską BAXI Ferrol 65:87. Musiały radzić sobie bez Aleksandry Mielnickiej, a największym problemem okazała się obrona na rzutach za trzy punkty. Sydney Shaw zasypała kosz gospodyń 32 punktami, trafiając aż 8 z 13 rzutów z dystansu, do tego dodała cztery asysty, cztery przechwyty i trzy zbiórki. Cała ekipa z Ferrol trafiła łącznie 15 trójek, Ślęza odpowiedziała na to jedynie dwoma skutecznymi rzutami z dystansu. Dla wrocławianek to trzecia przegrana w trzech meczach FIBA Europe Cup i ostatnie miejsce w tabeli grupy.