23 straty w europejskim meczu koszykarskim — ile to może kosztować? Lublinianki poznały odpowiedź na własnej skórze, przegrywając z Tango Bourges Basket 69:88.
Tydzień wcześniej mistrzynie Polski były bliskie sensacji w konfrontacji z ZVVZ USK Praga. Tym razem jednak nie było żadnej walki. Francuzki rozstrzygnęły sprawę już w drugiej kwarcie, zdobywając w niej aż 36 punktów, a przewaga gospodyń sięgała w pewnym momencie rekordowych 24 punktów.
O porażce Lotto AZS UMCS zdecydowały straty. Zespół zaliczył ich w sumie 23, a Tango Bourges Basket zamieniło błędy rywalek na 32 punkty. Do tego lublinianki trafiły tylko 4 trójki przy słabej, 22-procentowej skuteczności za trzy punkty, a walkę o zbiórki przegrały wyraźnie, 25:46.
Jedynym punktem jasnym w zespole mistrzyń Polski była Shyanne Sellers. Amerykanka zdobyła 19 punktów i była najskuteczniejszą zawodniczką swojej drużyny — trafiła 5 z 6 rzutów z gry oraz 8 z 9 rzutów wolnych. Poziom zupełnie inny niż reszta zespołu.
Bilans 0-3 i trudny test z Emlak Konut
Po trzech seriach gier bilans Lotto AZS UMCS w Eurolidze to 0-3. Czasu na odwrócenie tego trendu zostaje coraz mniej.
Kolejna szansa nadejdzie 3 listopada — tego dnia zespół rozegra ostatni domowy mecz fazy grupowej z tureckim Emlak Konut. Liderką rywalek jest Stephanie Mavunga, reprezentantka Polski. To właśnie to starcie może pokazać, czy mistrzyniom Polski uda się jeszcze w tym sezonie przełamać euroligową niemoc.