Jak uczcić 29. urodziny na korcie WTA 1000? Renata Zarazua znalazła prosty sposób: wygrać mecz, który od dawna jej nie wychodził. Meksykanka pokonała Węgierkę Annę Bondar 7:6(4), 6:3 po dwóch godzinach i 17 minutach gry – dokładnie w dniu swoich urodzin.
Dla 94. rakiety świata to zwycięstwo ma szczególną wagę. Przerwało serię sześciu kolejnych porażek w głównym cyklu WTA. Ostatni raz Zarazua wygrywała na początku sierpnia w Toronto – na kolejny triumf czekała więc blisko dwa miesiące.
Nagrodą za awans jest starcie z Aryną Sabalenką w drugiej rundzie China Open 2026, zaplanowane na piątek 2 października. Białorusinka, rozstawiona z numerem 2, czekała w fotelu na rywalkę, bo w pierwszej rundzie miała wolny los. To dopiero drugie spotkanie obu zawodniczek w touralatach WTA – pierwsze, na początku sezonu 2025 w Brisbane, również padło łupem Sabalenki.
Reszta drabinki nabiera kształtu
Swoją pierwszą przeciwniczkę poznała też rozstawiona z numerem 7 Karolina Muchova. Czeszka zagra z Katie Boulter z Wielkiej Brytanii, finalistką Wimbledonu 2026. Brytyjka w pierwszej rundzie nie dała szans Japonce Mai Hontamie, wygrywając 6:3, 6:4.
Awans wywalczyła też Australijka Taylah Preston, pokonując Niemkę Tamarę Korpatsch 6:2, 7:6(4). W piątek czeka ją starcie z rozstawioną z numerem 22 Francuzką Diane Parry, która pierwszą rundę ominęła dzięki wolnemu losowi.
Turniej w Pekinie rozgrywany jest na kortach twardych w ramach kategorii WTA 1000 i potrwa do 11 października. Pula nagród to 9,415 mln dolarów. Zwyciężczyni zainkasuje 1000 punktów rankingowych i czek na 1,151 mln dolarów.