Ile gemów trzeba wygrać, żeby zostać najlepszym tenisistą świata? W Wiedniu odpowiedź brzmiała: dwa sety. Alexander Zverev pokonał Tallona Griekspoora 6:4, 7:5 w drugiej rundzie turnieju ATP 500, i to wystarczyło. W poniedziałek, 2 listopada, Niemiec formalnie zameldował się na pierwszym miejscu rankingu ATP.
To był już trzynasty pojedynek tej dwójki w karierze. Griekspoorowi Zverev nie dał się rozpędzić – przełamanie przyszło już w pierwszym gemie meczu. Drugi set wyglądał inaczej: Holender trzymał się dzielniej, obaj serwujący utrzymywali podania aż do 5:5, aż Niemiec znalazł przełamanie w decydującym momencie i zamknął partię 7:5. To był już dziesiąty triumf 29-letniego zawodnika z Hamburga nad Griekspoorem.
Awans na szczyt rankingu robi z Zvereva drugiego Niemca w historii na pozycji liderа listy ATP – przed nim był tylko Boris Becker. Emocji zawodnik nie ukrywał. „Znalazłem się na szczycie świata. To niesamowite i wyjątkowe uczucie. Gdy zostanie opublikowany nowy ranking i przy twoim nazwisku pojawi się cyfra 'jeden’, jest to zupełnie coś innego niż wygranie turnieju, nawet wielkoszlemowego” – powiedział Zverev.
W samym Wiedniu Niemiec gra z numerem drugim i jest najwyżej notowanym zawodnikiem turnieju. W ćwierćfinale czeka go Brytyjczyk Arthur Fery, który w czwartek narobił sporo szumu, eliminując Lorenzo Musettiego 6:4, 5:7, 6:4. Dla Włocha, który przyjechał do Wiednia jako triumfator ubiegłotygodniowego turnieju w Lyonie, ta porażka z Ferym jest szczególnie bolesna.
Drama wokół walki o ATP Finals
Wiedeń dostarczył też innego dramatu – tym razem związanego z wyścigiem do Turynu. Flavio Cobolli, rozstawiony z numerem czwartym i walczący o kwalifikację do ATP Finals, musiał skreczować po siedmiu gemach meczu z rodakiem Matteo Berrettinim w czwartek wieczorem. Berrettini awansował, ale współczucia dla kolegi z kortu nie skrywał. „Jest mi bardzo przykro z powodu Flavio. Znamy się od małego i wiem, jak bardzo zależy mu, żeby się zakwalifikować do ATP Finals w Turynie. Życzę mu wszystkiego, co najlepsze” – powiedział Włoch.
„Jest mi bardzo przykro z powodu Flavio. Znamy się od małego i wiem, jak bardzo zależy mu, żeby się zakwalifikować do ATP Finals w Turynie. Życzę mu wszystkiego, co najlepsze”
W ćwierćfinale Berrettini zmierzy się teraz z Alexem de Minaurem, rozstawionym z numerem piątym i również pretendującym do miejsca w Finałach ATP Tour. Turniej Erste Bank Open 2026 potrwa w Wiedniu do niedzieli, 1 listopada – zwycięzca zabierze do domu 500 punktów rankingowych i czek na 523,3 tys. euro.