Czterdzieści osiem minut – tyle zajęło Filipowi Pieczonce i Aleksandrowi Donskiemu wywalczenie ćwierćfinału turnieju ATP 250 w Ałmatach. Był to ich pierwszy wspólny występ w głównym cyklu ATP. Para nie grała jednak ze sobą po raz pierwszy – wcześniej występowali razem w challengerach i zdążyli nawet dotrzeć do finału w Porto.
W pierwszej rundzie na drodze Polaka i Bułgara stanęli Francuzi Arthur Reymond i Luca Sanchez. Mecz nie dostarczył większych emocji – 6:2, 6:1 dla debiutującego duetu.
Sam początek otwierającego seta zapowiadał coś zupełnie innego niż łatwy spacer. Już w pierwszym gemie meczu Pieczonka i Donski stracili własny serwis. Odpowiedzieli jednak błyskawicznie – seria przełamań, trzy w sumie w pierwszej partii, dała im seta.
Dominacja w drugim secie
Drugi set to już był czysty pokaz siły. Polak z Bułgarem przełamali rywali trzykrotnie i zbudowali przewagę 4:0. Reymond i Sanchez przy takim stanie zdobyli tylko honorowego gema – reszta meczu wymknęła im się spod kontroli.
Awans otwiera Pieczonce i Donskiemu drogę do gry o półfinał Almaty Open. W ćwierćfinale czeka ich albo para Belg Sander Gille/Holender Sem Verbeek, albo rozstawieni z numerem czwartym Yuki Bhambri (Indie) i Ryan Seggerman (USA).