Iga Świątek wychodziła z kortu w Wuhan po porażce w półfinale turnieju WTA 1000. Chwilę później była już w drodze do Ningbo, gdzie czeka ją kolejny przystanek azjatyckiego tournée.
Polka rozpocznie zmagania od drugiej rundy, czyli fazy 1/8 finału, a w turnieju jest rozstawiona z numerem 2. Cel od tygodni się nie zmienia – zebrać jak najwięcej punktów rankingowych, żeby jako ostatnia wywalczyć awans do WTA Finals. W tym roku kobiecy turniej mistrzyń rozegrany zostanie na kortach w Indian Wells.
O tym, kto stanie na drodze Świątek, zdecydował mecz pierwszej rundy między Marie Bouzkovą i Kamillą Rachimową. Bouzkova, reprezentantka Czech, zajmuje 26. miejsce w rankingu WTA. Rachimowa, zawodniczka z Uzbekistanu, notowana jest na 67. pozycji. Górą ostatecznie była Czeszka – wygrała 6:4, 6:4.
Dramat w każdym secie
Pierwsza partia zaczęła się od serii niewykorzystanych szans przy podaniu obu zawodniczek – po sześciu gemach było 3:3, bez żadnego przełamania. Rachimowa prowadziła już 4:5 i miała przed sobą dwie piłki na wyrównanie do 5:5, ale Bouzkova obroniła obie. Seta zamknęła przy 6:4, wykorzystując break pointa, który był jednocześnie piłką setową.
Druga partia spokoju też nie przyniosła. Już w otwierającym gemie Rachimowa miała okazję do przełamania, lecz Bouzkova obroniła swoje podanie i doprowadziła do 1:1. Chwilę później Czeszka odebrała rywalce serwis do zera, wyszła na 3:1 i utrzymała przewagę kolejnym wygranym gemem przy własnym podaniu. Wydawało się, że sprawa jest zamknięta, gdy Rachimowa serwowała przy 5:3 na całe zwycięstwo – Uzbeczka jednak odrobiła stratę przełamania i przedłużyła mecz. Ostatni akt rozegrał się przy serwisie Rachimowej na wyrównanie: Bouzkova odwróciła stan z 40:30 i pierwszym break pointem zamknęła cały pojedynek.
Tak Czeszka zapewniła sobie spotkanie z Igą Świątek w drugiej rundzie turnieju w Ningbo. To będzie rewanż za ich ostatni mecz, rozegrany w trzeciej rundzie US Open, gdzie Polka wygrała po dwóch tie-breakach, oba zakończonych wynikiem 7-3. Termin kolejnego starcia znamy już w przybliżeniu – pojedynek odbędzie się w środę lub czwartek.