Poniedziałkowe notowanie WTA przyniosło Idze Świątek ubytek 500 punktów – to kara za brak obrony zeszłorocznego triumfu w Seulu. Sprawa jest czysto formalna: koreański turniej w tym sezonie gra w randze WTA 250, a rok wcześniej miał status WTA 500. Punktów nie dało się więc obronić, bo Polka w Seulu w ogóle się nie pojawiła. Zamiast tego postawiła na azjatycką trasę turniejów WTA 1000 w Pekinie i Wuhanie.
Po odliczeniu punktów za Seul Świątek ma na koncie 4119 „oczek” i wciąż zajmuje dziewiąte miejsce w rankingu. Pozycja mogła się jednak posypać – tuż za jej plecami czaiła się Ukrainka Marta Kostiuk, która w tym tygodniu miała realną szansę ją wyprzedzić. Ostatecznie nic się nie zmieniło. Kostiuk odpadła w ćwierćfinale turnieju WTA 500 w Guadalajarze i została na dziesiątej pozycji.
Szczyt tabeli wygląda tak samo jak tydzień temu. Jelena Rybakina z Kazachstanu zaczyna już drugi tydzień z rzędu jako liderka, z dorobkiem 9901 punktów. Za nią Białorusinka Aryna Sabalenka – 7875 punktów, a podium zamyka Amerykanka Jessica Pegula z 7265 „oczkami”. Czwarta jest jej rodaczka Coco Gauff (7244 punkty), piątkę najlepszych domyka Rosjanka Mirra Andriejewa z 5743 punktami.
Polskie tenisistki: awanse Chwalińskiej i Fręch
Wśród Polek najciekawiej zrobiło się wokół Mai Chwalińskiej. Nie grała w Guadalajarze, a mimo to awansowała z 26. na 25. miejsce. Na kolejną poprawę dorobku nie będzie musiała długo czekać – finalistka Rolanda Garrosa 2026 wystąpi już w tym tygodniu w turnieju WTA 500 w Singapurze.
Jeszcze mocniej w górę poszła Magdalena Fręch – z 57. na 45. lokatę. Łodzianka doszła w Meksyku do ćwierćfinału, gdzie zatrzymała ją Iva Jović. Amerykanka nie zwalniała – obroniła zeszłoroczny tytuł w tym turnieju i dzięki temu wskoczyła na najwyższą w karierze, 13. pozycję rankingu WTA.
Reszta Polek notuje wyniki bardziej mieszane. Magda Linette, która w minionym tygodniu nie grała, została na 74. miejscu. Katarzyna Kawa spadła na 131. pozycję, za to Martyna Kubka zameldowała się na najwyższej w karierze 165. lokacie. Bez zmian jest za to u Lindy Klimovicovej – Czeszka utrzymała 202. miejsce w rankingu WTA.