Elina Switolina ogłosiła w poniedziałek, że rozwodzi się z mężem Gaëlem Monfilsem. Ta decyzja szóstej rakietki świata zamknęła pewien rozdział w jej życiu prywatnym, ale miała też inny skutek – przyspieszyła koniec kariery jej dotychczasowego partnera.
Switolina nie owijała w bawełnę, tłumacząc swoje motywy. „Musi odnaleźć drogę do samej siebie, a nie może tego zrobić, pozostając w małżeństwie” – przekazała. Para ma razem kilkuletnią córkę. Mimo rozstania Ukrainka zapewniła, że ona i Monfils pozostaną zgodnymi rodzicami.
Koniec kariery szybciej, niż planował
40-letni Monfils zakończył karierę tenisową wcześniej, niż pierwotnie zamierzał. Jak pisze „L’Equipe”, to właśnie problemy w małżeństwie tak go przytłoczyły, że dalsze występy straciły dla niego sens. Rozstanie przekreśliło możliwość kontynuowania gry i zmusiło go do porzucenia planów pożegnalnego występu podczas turnieju Paris Masters.
Decyzję o przejściu na emeryturę Francuz potwierdził 5 października – zanim jeszcze zdążył wystąpić w zaplanowanych na koniec kariery turniejach w Lyonie i Paryżu, imprezach, które miały być symbolicznym pożegnaniem z kortami. Wcześniej wielokrotnie powtarzał, że to 2026 rok, a nie bieżący, będzie jego ostatnim sezonem na zawodowych kortach. Chciał pożegnać się z karierą przed własną publicznością. Bieg wydarzeń pokrzyżował jednak te plany.
Formalnym potwierdzeniem zakończenia kariery stało się usunięcie nazwiska Francuza z rejestru zawodników podlegających kontrolom antydopingowym prowadzonym przez ITIA. Sygnał techniczny, ale jednoznaczny – Monfils oficjalnie przestał być czynnym zawodowym tenisistą.