Co dalej z karierą Novaka Djokovicia, skoro sam zawodnik przyznaje, że nienawidzi każdej chwili spędzonej na korcie? Boris Becker, jego były trener, głośno zastanawia się nad przyszłością Serba po kolejnym trudnym momencie sezonu.
Becker prowadził Djokovicia w latach 2013–2016. To właśnie wtedy Serb zdobył sześć spośród swoich 24 tytułów wielkoszlemowych. Trudno więc zbagatelizować to, co Niemiec mówi o formie byłego podopiecznego.
39-letni Djoković wciąż potrafi grać wielki tenis. W styczniu, po zwycięstwie nad Jannikiem Sinnerem, dotarł do finału Australian Open, gdzie uległ Carlosowi Alcarazowi.
Tym większy kontrast z tym, co wydarzyło się 31 sierpnia. Serb sensacyjnie przegrał z Navone i po meczu nie krył frustracji.
„Nienawidzę każdej chwili na korcie” – powiedział Djoković po tej porażce.
Niepokój Beckera
To właśnie te słowa najbardziej zaniepokoiły Beckera. Trener, który znał Djokovicia z czasów jego największych triumfów, widzi w nich sygnał ostrzegawczy dla dalszej kariery Serba.