Przy stanie 5:5 w drugim secie Elina Switolina ruszyła do ataku. Chwilę wcześniej, w dziewiątym gemie pierwszej partii, właśnie ona dopięła jedynego przełamania, które zdecydowało o losach seta. Finał był prosty: Ukrainka pokonała Marię Sakkari 6:4, 7:5 i awansowała do IV rundy turnieju WTA 1000 w Pekinie. Mecz zajął im godzinę i 35 minut.
Sakkari, rozstawiona z numerem 25, jako pierwsza wypracowała sobie break pointy. Żadnego jednak nie wykorzystała. Switolina, szóstka turnieju, od razu to ukarała i zamknęła spotkanie w dwóch setach.
Dla Ukrainki ten wynik znaczy więcej niż punkt w tabeli pekińskiego turnieju. W rankingu WTA Race zajmuje szóste miejsce, ale by mieć zapewniony udział w WTA Finals 2026, musi dopisać do konta jeszcze trochę punktów. O ćwierćfinał zagra w środę z Ann Li.
Li kończy turniej Bencić, Mertens odwraca losy meczu z Ostapenko
Amerykanka, rozstawiona z numerem 21, w III rundzie poradziła sobie z Belindą Bencić bez większych problemów – 6:4, 6:3, 78 minut gry. Szwajcarka, dziewiątka turnieju, zakończyła przygodę z Pekinem w poniedziałek. To nie pierwszy taki wynik tej pary – Li ograła Bencić już podczas US Open 2025, również w dwóch setach.
Jeszcze więcej emocji dostarczyło spotkanie Elise Mertens z Jeleną Ostapenko. Belgijka, rozstawiona z numerem 13, wygrała 6:2, 3:6, 6:3 – ale dopiero po dwóch godzinach i 16 minutach walki. Łotewka, 24. rozstawiona w turnieju, prowadziła w decydującym secie po przełamaniu 2:0. Potem jednak straciła własny serwis trzy razy z rzędu. Mertens odebrała tym samym rewanż za porażkę z 2019 roku w turnieju WTA 250 w Luksemburgu. Dalej czeka ją starcie z rozstawioną z trzecim numerem Coco Gauff albo z Xinran Sun, która dostała do turnieju dziką kartę.
China Open 2026 to turniej kategorii WTA 1000 na kortach twardych, z pulą nagród w wysokości 9,415 mln dolarów. Zwyciężczyni zarobi 1,151 mln dolarów i zgarnie do rankingu 1000 punktów. Rywalizacja w głównej drabince w Pekinie potrwa do 11 października.