Stan Wawrinka zakończył karierę tenisową. 41-letni Szwajcar przegrał we wtorkową noc 5:7, 6:7(2) z Jirim Lehecką w I rundzie turnieju ATP 500 w Bazylei, a po tym meczu przeszedł na sportową emeryturę.
Oficjalna ceremonia pożegnania i uhonorowania Wawrinki odbyła się w poniedziałek, a wśród gości byli m.in. Novak Djoković i Martina Hingis. Nieprzypadkowo swój ostatni mecz Szwajcar rozegrał właśnie w ojczyźnie – do turnieju w Bazylei dostał dziką kartę.
Na koniec kariery trafił na Jiriego Lehecką, notowanego na 21. miejscu w rankingu ATP. Mecz trwał blisko dwie godziny. W pierwszym secie Czech, będąc pod presją przy stanie 4:5, zdobył z rzędu trzy gemy i zamknął partię na swoją korzyść. W drugiej odsłonie nikomu nie udało się przełamać rywala, więc o zwycięstwie zadecydował tie-break.
Tam Lehecka szybko odskoczył na 6-2, mając już cztery piłki meczowe. W tej kluczowej chwili zawiodło Wawrinkę jego najsilniejsze uderzenie – bekhend.
Bilans wielkiej kariery
Przez 25 sezonów gry na zawodowych kortach Wawrinka rozegrał 985 oficjalnych meczów, z czego 590 wygrał. To trzykrotny mistrz wielkoszlemowy i zwycięzca 16 turniejów głównego cyklu ATP. Na jego koncie jest też triumf w Pucharze Davisa z reprezentacją Szwajcarii oraz złoto olimpijskie w deblu, zdobyte w parze z Rogerem Federerem. Najwyżej w rankingu ATP sięgnął trzeciego miejsca.