Naomi Osaka wyeliminowała Arynę Sabalenkę z Wimbledonu. Wynik 6:2, 7:6(2) w czwartej rundzie — i liderka rankingu WTA spakowała walizki. Mecz odbył się w niedzielę, 5 lipca, i już teraz uchodzi za jedną z największych niespodzianek tegorocznego turnieju na trawiastych kortach w Wielkiej Brytanii.
Osaka weszła do meczu jako czternasta rakieta turnieju i przez całe Wimbledon 2025 nie straciła ani jednego seta. Sabalenka mogła powiedzieć o sobie dokładnie to samo — przed tym spotkaniem też nie oddała rywalom żadnej partii. Dwa bezsetowe pociągi musiały się zderzyć. Wygrała Japonka.
Błyskawiczny pierwszy set, dramatyczny tie-break
Pierwszy set trwał zaledwie 32 minuty. Osaka rozgrywała go w zawrotnym tempie, nie dając Białorusince chwili na złapanie rytmu. Drugi set był wyrównany — aż do tie-breaka, w którym Sabalenka ugrała tylko 2 punkty. To zdecydowało o losach całego meczu.
Wynik był tym bardziej zaskakujący, że przed Wimbledonem Sabalenka wygrała z Osaką wszystkie trzy wzajemne pojedynki w 2025 roku, łącznie ze starciem w czwartej rundzie Rolanda Garrosa. W drodze do tej rundy Białorusinka pokonała m.in. Jelenę Ostapenko — lecz tym razem nie miała żadnej odpowiedzi na grę Japonki.
Dla Osaki to wynik historyczny. Po raz pierwszy w karierze awansowała do ćwierćfinału Wimbledonu. Czterokrotna zwyciężczyni Wielkiego Szlema pracuje pod wodzą polskiego trenera Tomasza Wiktorowskiego, który wcześniej prowadził Igę Świątek. Ta ostatnia — broniąca tytułu — odpadła z tegorocznego Wimbledonu jeszcze przed czwartą rundą, więc turniej stracił już dwie czołowe faworytki w ciągu kilku dni.
W ćwierćfinale Osaka zmierzy się z Karoliną Muchovą z Czech, rozstawioną z numerem 10. Pula nagród Wimbledonu 2025 wynosi 64,2 mln funtów — a każdy kolejny krok Japonki to coraz grubszy czek w jej dotychczasowej karierze na trawie.