„Zmarnowała aż 10 piłek setowych!” – tak komentowano przebieg pierwszej partii meczu, który Jelena Rybakina ostatecznie wygrała. Liderka rankingu WTA pokonała Dianę Sznajder 6:3, 7:5 w półfinale turnieju WTA 500 w Ningbo i awansowała do finału.
27-letnia Kazaszka broniła w Ningbo tytułu z poprzedniej edycji. Przed sobotnim spotkaniem była zdecydowaną faworytką – nie tylko ze względu na pozycję w rankingu, ale i historię rywalizacji. Z 13. w klasyfikacji WTA Sznajder, rozstawioną w turnieju z numerem szóstym, wygrywała dotąd dwukrotnie, w obu przypadkach nie tracąc nawet jednego podania. Dla 22-letniej Rosjanki statystyka była więc wyjątkowo niekorzystna, a przełomu musiała szukać właściwie od pierwszej piłki.
Pierwszy set okazał się dla Rybakiny znacznie trudniejszy, niż wskazywał na to końcowy wynik. W szóstym gemie Kazaszka wykorzystała drugi break point i objęła prowadzenie 4:2. Droga do seta wydawała się już otwarta. Ale przy serwisie na zwycięstwo liderka rankingu zaliczyła serię fatalnych okazji – w sumie zmarnowała dziesięć piłek setowych. Skutek przyniosła dopiero jedenasta próba: 6:3 i koniec partii po 47 minutach gry.
Przełamanie, jakiego Sznajder jeszcze nie miała
Druga partia przyniosła kolejny zwrot. W trzecim gemie Sznajder prowadziła już 40-15, ale nie zdołała wykorzystać tej przewagi i przełamać serwisu rywalki. Rybakina odpowiedziała w siódmym gemie, wykorzystując pierwszą okazję na przełamanie i wychodząc na 4:3. Mecz jednak dalej się komplikował – w dziesiątym gemie, przy prowadzeniu Kazaszki, zrobiło się 0-40 z jej perspektywy.
Tym razem Sznajder dokończyła dzieła. Przełamała serwis Rybakiny po raz pierwszy w karierze, doprowadzając do wyniku 5:5. Radość nie trwała długo – w kolejnym gemie Rosjanka popełniła dwa podwójne błędy serwisowe i zdobyła w nim tylko jeden punkt. Rybakina wykorzystała moment i domknęła set wynikiem 7:5, a punkt meczowy padł po zwycięskim bekhendzie wzdłuż linii, zagranym po wcześniejszym podwójnym błędzie Sznajder. Całe spotkanie trwało 96 minut.
To był już drugi trudny mecz Rybakiny w Ningbo w tym tygodniu. W ćwierćfinale Kazaszka pokonała Katarzynę Kawę, zajmującą 128. miejsce w rankingu WTA, wynikiem 6:1, 3:6, 6:1 – też nie bez problemów w środkowej partii.
W niedzielnym finale Rybakina zagra z Leylah Fernandez, zajmującą 30. miejsce w rankingu WTA. Kanadyjka awansowała do decydującego meczu po zwycięstwie 6:2, 7:5 nad Marie Bouzkovą, 26. rakietą świata. Mecz o tytuł w Ningbo zostanie rozegrany w niedzielę 25 października, najwcześniej o godzinie 10:00 czasu polskiego.