Bez większych problemów. Rozstawiona z numerem drugim Jelena Rybakina pokonała Hiszpankę Jessikę Bouzas Maneiro 6:2, 6:4 i awansowała do trzeciej rundy US Open. Kazaszka jest w turnieju rozstawiona z „dwójką”, a rywalka zajmująca 105. miejsce w rankingu WTA nie zdołała jej powstrzymać w drugiej rundzie nowojorskiego turnieju.
Mecz nie obył się jednak bez nerwów. Bouzas Maneiro po przełamaniu zbliżyła się do 4:5 pod koniec drugiego seta, budząc w kibicach nadzieję na trzeciego seta. Rybakina dokończyła jednak robotę – mocnym serwisem, siedem asów w całym spotkaniu, i skuteczną grą z pola, gdzie zanotowała 22 uderzenia wygrywające.
Warto przypomnieć, że Rybakina urodziła się w Moskwie, ale od 2019 roku reprezentuje barwy Kazachstanu. Stawka tego US Open jest dla niej wyjątkowo wysoka: jeśli dotrze do półfinału, zostanie nową liderką rankingu WTA, zdejmując z tronu Arynę Sabalenkę. Byłby to jej pierwszy awans na fotel liderki – i to w wieku 27 lat.
Gauff kontynuuje passę w Nowym Jorku
Drugą bohaterką dnia została Coco Gauff, która wyeliminowała Paulę Badosę 6:4, 7:6(5). Rywalizacja z byłą wiceliderką rankingu światowego okazała się wymagająca. Amerykanka potrzebowała dwóch godzin, żeby domknąć spotkanie.
Dla Gauff to kolejny dowód regularności na kortach twardych Flushing Meadows. Po raz piąty z rzędu zameldowała się w trzeciej rundzie US Open w Nowym Jorku – ten turniej wyraźnie jej służy.