Kto pożegnał się z turniejem WTA 500 w Guadalajarze już po pierwszym meczu? Bianca Andreescu, mistrzyni US Open z 2019 roku, która do stawki dołączyła dzięki dzikiej karcie od organizatorów. Kanadyjka przegrała z rozstawioną z szóstym numerem Cristiną Bucsą 6:4, 6:3. Mecz trwał godzinę i 37 minut.
W 1/8 finału Bucsa trafi na Pannę Udvardy. Węgierka przebrnęła przez trzy sety z Lois Boisson, wygrywając 6:4, 6:7(6), 6:2 – spotkanie zajęło im dwie godziny i 31 minut. Boisson, tak jak Andreescu, grała w Guadalajarze z dziką kartą. Francuzka wciąż pozostaje jedną z twarzy tego sezonu – to przecież sensacyjna półfinalistka Rolanda Garrosa 2025, choć dziś w rankingu widnieje już dopiero na 227. miejscu.
Wśród zwyciężczyń pierwszego dnia znalazła się też Janice Tjen. Rozstawiona z piątką Indonezyjka pokonała Darję Vidmanovą 7:6(6), 6:2. Zajęło jej to godzinę i 34 minuty.
Amerykanki kontra Amerykanki
Reprezentantki Stanów Zjednoczonych mogą być zadowolone z dzisiejszego dnia. Peyton Stearns wygrała z Kolumbijką Emilianą Arango 6:3, 6:2 i w kolejnej rundzie zmierzy się z Diane Parry. Alycia Parks z kolei musiała się bardziej namęczyć – w trzysetowym pojedynku z rodaczką Varvarą Lepchenko triumfowała 6:3, 1:6, 7:5. Jej nagrodą jest starcie z Sarą Bejlek.
Najwyżej rozstawione zawodniczki ominęły I rundę i od razu weszły do kolejnej fazy turnieju. Wolny los dostała liderka stawki Marta Kostiuk, podobnie jak druga rozstawiona Iva Jović.
Główna drabinka Guadalajara Open zostanie rozegrana do soboty, 19 września, na twardych kortach. Pula nagród w tej edycji wynosi 1,206 mln dolarów, a zwyciężczyni rywalizacji singlowej zainkasuje czek na 185,5 tys. dolarów oraz 500 punktów do rankingu WTA.