Maja Chwalińska jest już w trzeciej rundzie singla turnieju WTA 1000 w Wuhan. Polka rozbiła Marie Bouzkovą 1:6, 6:1, 6:1. Chwilę po tym meczu zrobiło się jednak zamieszanie wokół jej gry deblowej.
W deblu Chwalińska gra w parze z Czeszką Nikolą Bartunkovą. Pierwotnie w otwierającym meczu miały na nie czekać Elise Mertens i Diana Sznajder. Do tego starcia jednak nie dojdzie — Belgijka i Sznajder wycofały się z deblowej rywalizacji przez kontuzję prawego ramienia Mertens.
Na miejsce wycofanej pary wskoczyły Ingrid Neel i Giuliana Olmos. To one zmierzą się teraz z Chwalińską i Bartunkovą. Mecz rozpocznie się około godziny 9:00 czasu polskiego.
Błyskawiczny awans w rankingu
Forma Chwalińskiej ostatnio po prostu rzuca na kolana. Kilka tygodni temu Polka doszła do półfinału turnieju WTA 500 w Singapurze, a w Wuhan ma już pewny udział w 1/8 finału. Za same te dwa występy zainkasuje minimum 315 punktów do rankingu WTA.
Jeszcze kilka miesięcy temu Chwalińska plasowała się poza czołową setką zestawienia — tym bardziej imponuje to, co dzieje się teraz. 25-letnia zawodniczka ma przed sobą szansę na debiut w TOP 20 rankingu WTA. Warto pamiętać, że Polka była już wcześniej finalistką Rolanda Garrosa w grze pojedynczej — jej obecna passa nie bierze się więc znikąd.