Zaledwie pięć godzin po opuszczeniu kortu Martyna Kubka musiała na niego wrócić – tym razem na półfinał debla. Wcześniej przyszło jej jednak przełknąć gorycz porażki w singlu: turniej ITF W75 w Le Neubourg, jej pierwszy start po kwalifikacjach do US Open, skończył się na ćwierćfinale.
W Nowym Jorku Polka odpadła dopiero w decydującej rundzie kwalifikacji, co budziło nadzieje na udany występ we Francji. W Le Neubourg była rozstawiona z numerem 2. i wymieniano ją wśród faworytek do końcowego triumfu. Rzeczywistość zweryfikowała te oczekiwania – w ćwierćfinale singla Kubka przegrała z Manon Leonard 3:6, 3:6. Oficjalny zapis meczu, w którym Francuzka figurowała jako ósma rozstawiona, brzmiał: Leonard (8) – Kubka (2) 6:3, 6:3.
Pierwszy set nie zapowiadał jeszcze dramatu, choć już od pierwszych gemów to Leonard narzucała tempo. Francuzka jako pierwsza przełamała serwis rywalki i wyszła na prowadzenie 2:1. Kubka traciła kolejne gemy przy własnym podaniu, a w dziewiątym gemie padło czwarte przełamanie, które przypieczętowało stratę partii. Drugi set długo dawał nadzieję na odwrócenie losów meczu – Polka broniła się zaciekle i przy swoim serwisie odparła dwie piłki meczowe. Ostatecznie jednak i tę partię, a wraz z nią cały pojedynek, zabrała Leonard.
Deblowy rewanż tego samego dnia
Rozczarowanie w singlu nie odebrało Kubce energii na deblowy półfinał. Razem z Czeszką Anną Siskovą, z którą tworzy najwyżej rozstawioną parę turnieju, pokonała Fionę Crawley i Carson Tanguilig 6:3, 6:1. Amerykanki zaczęły lepiej i po dwóch gemach prowadziły 2:0, ale ta przewaga szybko się rozpłynęła – Kubka i Siskova odpowiedziały serią pięciu wygranych gemów z rzędu. W drugim secie rywalki jeszcze próbowały wrócić do gry, lecz w piątym gemie zmarnowały aż cztery break pointy, co ostatecznie przesądziło sprawę.
W sobotę Kubka i Siskova zagrają o wspólny tytuł – naprzeciwko staną Naiktha Bains i Sahaja Yamalapalli. Dla polsko-czeskiego duetu byłby to pierwszy wspólny triumf w karierze.