Kto stanie na drodze Andrieja Rublowa do półfinału turnieju ATP 250 w Hangzhou? Odpowiedź brzmi: Hugo Gaston. Francuski specjalista od niespodzianek w II rundzie potrzebował niemal trzech godzin, żeby odrobić stratę seta.
Rosjanin, rozstawiony w Hangzhou z numerem drugim, poradził sobie z Rinky’em Hijikatą bez większych kłopotów. 6:3, 6:3, 12 asów, 29 zagrań kończących – bilans nie pozostawia wątpliwości. Sześć razy miał okazję do przełamania rywala, trzy z nich wykorzystał. Co ciekawe, to był dla niego dopiero pierwszy mecz w turnieju – w I rundzie Rublow miał wolny los.
28-letni tenisista z Moskwy po meczu nie kryl, że początek nie był dla niego łatwy.
Cieszę się, że wygrałem swój pierwszy w karierze mecz w Hangzhou. Początek nie był łatwy, bo brakowało mi pewności siebie. Ale, im dłużej przebywałem na korcie, tym czułem się swobodniej.
W ćwierćfinale na Rublowa czeka właśnie Gaston, a Francuz musiał w II rundzie solidnie się napracować. Pokonał rozstawionego z numerem siódmym Jaime Farię 4:6, 7:6(5), 6:4, serwując po drodze cztery asy.
Jacquet z życiową wygraną
Drugim francuskim bohaterem dnia okazał się Kyrian Jacquet. 25-letni tenisista z Lyonu, zajmujący 107. miejsce w rankingu ATP, rozprawił się z rozstawionym z numerem trzecim Tomasem Martinem Etcheverrym 6:2, 6:3. Mecz zajął zaledwie półtorej godziny – Argentyńczyk, notowany na 30. miejscu w klasyfikacji ATP, oddał w nim tylko pięć gemów.
To największe zwycięstwo w karierze Jacqueta. Nagrodą jest ćwierćfinałowe starcie z Fabianem Marozsanem, który rozstawiony z numerem szóstym przeszedł przez kwalifikanta Taro Daniela w trzysetowym thrillerze 6:7(2), 7:5, 7:6(1).
Turniej AITO Hangzhou Open toczy się na kortach twardych w chińskim Hangzhou. To zawody kategorii ATP 250 z pulą nagród wynoszącą 1,039 mln dolarów.