Co robi trener, kiedy zawodniczka na korcie zaczyna się blokować, a on sam nie mówi w jej języku? Francisco Roig, od kwietnia szkoleniowiec Igi Świątek, odpowiedział na to pytanie w rozmowie z „Przeglądem Sportowym Onet”.
Roig, znany wcześniej ze współpracy z Rafaelem Nadalem, zastąpił w sztabie Polki Wima Fissette’a – trenera, pod którego wodzą Świątek triumfowała w Wimbledonie. Ta zmiana na trenerskim stanowisku wzbudziła spore zainteresowanie kibiców. Teraz Hiszpan sam opowiedział, jak wygląda codzienna komunikacja z zawodniczką w trakcie meczu.
„To, co widzę, to że czasami Iga jest w trakcie meczu bardzo, bardzo skoncentrowana. I wtedy wiem, że lepiej nic nie mówić, by jej nie wybić z rytmu, nie przeszkadzać w tym, jak sama myśli i analizuje” – przyznał Roig. Wyczucie momentu, kiedy lepiej zamilknąć, uznał za sprawę kluczową.
Inaczej jest, gdy Świątek się blokuje. Wtedy potrzebny jest inny ton. „Ustaliliśmy w zespole, że wtedy potrzebuje prostego przekazu, najczęściej po polsku” – wyjaśnił trener. Samo to zdanie pokazuje, jak wiele w pracy sztabu waży znajomość charakteru zawodniczki – nie tylko technika gry.
Roig konsultuje się z Abramowicz i Ryszczukiem
Kluczem do tej układanki są dwie osoby, które znają Świątek od lat: psycholożka sportowa Daria Abramowicz i trener przygotowania fizycznego Maciej Ryszczuk. „Rozmawiamy więc w boksie, ustalamy, co najlepiej przekazać, i taka rada wypływa. Daria i Maciek znają Igę lepiej, mają z nią lata doświadczeń. Więc dla mnie to OK” – opisał Roig. Hiszpan nie kryje przy tym, że w tym trójkącie decyzyjnym to on bywa tym, który studzi zapał reszty ekipy. „Ej, mówimy za dużo, dajmy jej chwilę pograć” – rzuca wtedy do zespołu.
Ciekawy jest też wątek bariery językowej. Roig przyznał, że nic nie rozumie po polsku – więc ewentualna krytyka ze strony polskich kibiców po prostu do niego nie dociera. W praktyce oznacza to, że presja medialna, która regularnie towarzyszy Świątek w kraju, zatrzymuje się dokładnie na granicy jego znajomości języka.
Wywiad ukazał się w momencie, gdy forma Polki budzi pytania. Świątek odpadła w IV rundzie US Open i zrezygnowała ze startu w turnieju w Seulu. Kolejnym sprawdzianem będzie dla niej WTA 1000 w Pekinie, zaplanowany na 30 września – 11 października, a zaraz po nim impreza tej samej rangi w Wuhan.
Stawka tych startów jest wysoka. W rankingu WTA Race, decydującym o awansie do WTA Finals, Świątek zajmuje obecnie 10. miejsce z dorobkiem 3584 punktów, a do turnieju mistrzyń kwalifikuje się osiem zawodniczek. W klasycznym rankingu WTA Polka jest dziewiąta, a na fotelu liderki zasiada triumfatorka tegorocznego US Open, Jelena Rybakina. Pekin i Wuhan mogą więc zadecydować, czy nowy sztab zdąży jeszcze domknąć ten sezon w najlepszym możliwym stylu.