W sobotę na kortach w Kozerkach koło Grodziska Mazowieckiego rozegrano oba finały turnieju ATP 75. Dzień zaczął się od debla — Filip Pieczonka i Younes Lalami rozbili rywali bez większych problemów — a zakończył triumfem Joela Schwaerzlera w singlu.
Austriak, rozstawiony z numerem trzecim, był wyraźnie lepszy od Andrei Guerrieriego z Włoch. Schwaerzler wygrał finał singla 7:6 (7-4), 6:1 — pierwszy set musiał rozstrzygnąć w tie-breaku, drugi zabrał już bez litości. Guerrieri, czwarty zawodnik turnieju według rozstawienia, w decydującej partii nie zdołał nawiązać żadnej walki.
Polacy w singlu bez sukcesów
Dla polskich kibiców singiel w Kozerkach okazał się rozczarowaniem. Maks Kaśnikowski i Tomasz Berkieta odpadli w 2. rundzie — na etapie 1/8 finału. Jeszcze wcześniej pożegnali się z turniejem Filip Pieczonka, Filip Peliwo i Olaf Pieczkowski, którzy przegrali już swoje pierwsze mecze.
Pieczonka znalazł jednak odpowiedź w deblu. Razem z Marokańczykiem Younesem Lalamim dotarł do finału i wygrał go pewną ręką. Para Pieczonka–Lalami pokonała rozstawionych z numerem czwartym Inigo Cervantesa z Hiszpanii i Denysa Mołczanowa z Ukrainy 6:0, 6:4. Wynik pierwszego seta nie pozostawia złudzeń — to była kompletna dominacja.