Ile turniejów polsko-czeskich czeka młodych tenisistów w 2027 roku? Sześć. To jednak tylko jeden fragment większej układanki — współpracy, którą właśnie zacieśniają Polski Związek Tenisowy i jego czeski odpowiednik.
Zacznie się szybciej, niż mogłoby się wydawać. Już w listopadzie reprezentacje Śląska i Moraw zagrają w kategoriach U10 i U12, a mecze rozegrane zostaną po obu stronach granicy — w Czechach i w Polsce. To dopiero przedsmak dużo szerszego planu na przyszły sezon.
W 2027 roku odbędzie się sześć turniejów polsko-czeskich — w kalendarzu PZT znajdzie się sześć imprez cyklu Czech-Polish Friendship Tour, rozgrywanych po obu stronach granicy. Sam cykl to nie żadna nowość. Pierwsza edycja odbyła się w 2022 roku i od początku była adresowana do zawodniczek i zawodników do lat 12.
Prezes PZT Dariusz Łukaszewski nie kryje, że współpraca z Czechami ma dla polskiego tenisa strategiczne znaczenie. „Czechy są naszym bliskim sąsiadem i naturalnym partnerem. Łączą nas pasja do sportu oraz silna tenisowa tradycja” — powiedział.
Tamtejszy system szkolenia od lat przynosi bardzo dobre efekty, dlatego chcemy czerpać z czeskiego know-how, dzielić się własnymi doświadczeniami i rozwijać wspólne projekty, które będą realnym wsparciem dla młodych zawodniczek i zawodników.
Czescy tenisiści już grają w Polsce
Wymiana sportowa między krajami trwa już na poziomie klubowym — i to od dawna. W tegorocznej rundzie zasadniczej TenisLIGI, czyli Drużynowych Mistrzostw Polski, na kortach pojawili się czescy zawodnicy: Vanessa Sulcova, Petr Vojtech, David Poljak oraz Andrew Paulson. Jeszcze wymowniejszy jest przypadek Lindy Noskovej. Mistrzyni tegorocznego Wimbledonu jeszcze niedawno grała w barwach BKT Advantage Bielsko-Biała.
Po czeskiej stronie entuzjazmu dla tej współpracy nie mniej. Wiceprezes Czeskiego Związku Tenisowego Martin Hynek podkreślił, że Polska jest naturalnym partnerem „zarówno z powodów geograficznych, jak i sportowych”.
Projekt Czech-Polish Friendship Tour pokazał, że regularne mecze i turnieje stanowią wartościową przestrzeń do rozwoju młodych zawodniczek i zawodników oraz wymiany doświadczeń między trenerami i federacjami.
Czechy to nie jedyny kierunek w polityce PZT. Związek rozmawia też z innymi zagranicznymi federacjami tenisowymi, licząc na dalszy rozwój polskiego tenisa. Budowaniu tych relacji służyło również tegoroczne AGM Tennis Europe, które odbyło się w Gdańsku.