31 minut. Tyle Iga Świątek potrzebowała, by wywalczyć awans do półfinału turnieju WTA 1000 w Cincinnati. Do najlepszej czwórki weszła nietypowo – Jelena Rybakina poddała mecz jeszcze w pierwszym secie.
Przy prowadzeniu Polki 4:1 Kazaszka nie była już w stanie kontynuować gry i skreczowała. Powodem okazał się uraz łydki, który dał o sobie znać już na wczesnym etapie spotkania.
Nawet w tak krótkim starciu liczby mówią same za siebie. Świątek zdobyła 22 punkty, Rybakina – 14. Skuteczność pierwszego serwisu liderki z Raszyna sięgnęła przy tym 67 procent.
Mecz zakończył się nieprzyjemnie, ale sam awans to dla Świątek kolejny krok w świetnej passie – to już 10. zwycięstwo z rzędu. Piąta rakieta świata o miejsce w finale zagra w sobotę.
Rewanż za finał w Toronto
W półfinale naprzeciwko Świątek stanie Jessica Pegula, trzecia rakieta świata. To nie pierwszy raz, gdy panie mierzą się w ostatnich dniach – tydzień wcześniej spotkały się w finale w Toronto, gdzie górą była Polka, wygrywając 6:2, 6:3.
Sobotnie starcie będzie już ich 14. w karierze. Bilans zdecydowanie przemawia na korzyść Świątek – prowadzi 8:6 w bezpośrednich pojedynkach.