Trzy piłki meczowe. Tyle musiała wywalczyć Iga Świątek, by domknąć drugą rundę w Wuhan. Polka pokonała Amerykankę Ashlyn Krueger 6-1, 6-4 i jest już w ćwierćfinale Wuhan Open – choć droga do tego wyniku była wyboista znacznie bardziej, niż sugeruje sam wynik.
Pierwszy set to był właściwie monolog Polki. Krueger, zajmująca 68. miejsce w rankingu WTA, oddała tylko jednego gema, przegrywając przy stanie 5:0 dla Świątek. W tej partii Amerykanka nagromadziła aż 19 niewymuszonych błędów i wygrała zaledwie 38 procent punktów przy własnym pierwszym serwisie. Paradoksalnie to ona zdobyła pierwszy punkt całego meczu – po podwójnym błędzie serwisowym Świątek.
Drugi set z zwrotami akcji
W drugiej partii Krueger pokazała zupełnie inną twarz. Prowadziła 1:0, potem 2:1, a Świątek w swoich dwóch pierwszych gemach serwisowych musiała bronić się przed czterema break pointami. Przełom przyszedł w piątym gemie – Polka przełamała rywalkę. Krueger jednak nie odpuściła. Przy ósmym już break poincie meczu doprowadziła do wyrównania, 3:3.
Odpowiedź Świątek była natychmiastowa: kolejne przełamanie i powrót inicjatywy, a chwilę później prowadzenie 5:3. Na koniec mecz i tak rozstrzygnął się dopiero przy trzeciej piłce meczowej Polki.
Ten awans znaczy dla Świątek więcej niż sam turniej w Wuhan. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa wciąż liczy się w walce o miejsce w WTA Finals, choć bliżej tego celu jest w tej chwili Karolina Muchova. W kolejnej rundzie na Polkę czeka lepsza z pary Ann Li – Janice Tjen. W gronie ćwierćfinalistek jest też druga Polka, Maja Chwalińska.