Ile punktów dzieli Europę od kolejnego triumfu w Pucharze Lavera? Po pierwszym dniu rywalizacji w Londynie odpowiedź brzmi: sporo, choć prowadzenie już jest solidne. Drużyna Europy prowadzi 3:1 z ekipą Reszty Świata po pierwszym dniu rozgrywanego na korcie twardym w hali w Londynie turnieju. Dziewiąta edycja Pucharu Lavera wystartowała w piątek, a cała rywalizacja toczy się w hali The O2 Arena, na korcie twardym.
Pierwszy punkt dla Europy zapewnił Casper Ruud. Norweg potrzebował ponad dwóch godzin, by pokonać Francisco Cerundolo 6:7(4), 6:4, 10-8. Reszta Świata odpowiedziała jednak od razu. Brandon Nakashima niespodziewanie wygrał 6:1, 3:6, 10-7 z Jakubem Mensikiem, doprowadzając do remisu 1:1. Amerykanin zaserwował w tym meczu trzy asy i wykorzystał dwie z trzech piłek na przełamanie.
Remis nie trwał długo. Na korcie zameldował się 19-letni Rafael Jodar i od razu pokazał, że w Pucharze Lavera zadebiutował bez tremy. Hiszpan pokonał Aleksandra Bublika 6:2, 6:3, oddając rywalowi zaledwie pięć gemów w całym meczu.
Dzień zamknął debl – Carlos Alcaraz i Jakub Mensik zmierzyli się z Taylorem Fritzem i Aleksandrem Bublikiem. Hiszpańsko-czeski duet wygrał 6:4, 6:4 i to właśnie ten mecz dał Europie prowadzenie po pierwszym dniu całego turnieju.
Co dalej w Londynie
Turniej trwa od piątku do niedzieli, czyli od 25 do 27 września. W sobotę zaplanowano kolejne cztery spotkania – trzy singlowe i jedno deblowe. Stawka rośnie z każdym dniem: wygrana w drugim dniu rywalizacji wyceniona jest już na dwa punkty. Reszta Świata wciąż więc ma matematyczne szanse na odrobienie strat przed niedzielnym finiszem.