Ile trzeba czekać na pierwsze zwycięstwo nad rywalem, który wcześniej ogrywał cię pięć razy z rzędu? Ukrainki znalazły odpowiedź w Shenzhen – i wybrały na to najlepszy możliwy moment. Reprezentacja Ukrainy pokonała Włochy 2:0 w półfinale turnieju finałowego Pucharu Billie Jean King 2026, notując najlepszy wynik w historii tych rozgrywek dla swojego kraju.
Rok wcześniej było odwrotnie. Ukraina debiutowała wtedy w turnieju finałowym i odpadła w półfinale – akurat po starciu z Włoszkami. Tym razem, na kortach w Shenzhen, drużyna prowadzona przez kapitana Ilję Marczenkę odwróciła losy rywalizacji.
Włoska kapitan Tathiana Garbin postawiła w pierwszym meczu na debiutantkę Tyrę Caterinę Grant. Naprzeciw niej stanęła Anhelina Kalinina, pełniąca rolę drugiej rakiety Ukrainy pod nieobecność Marty Kostiuk. Kalinina, sklasyfikowana na 48. miejscu rankingu WTA, wygrała 6:3, 6:4 z zajmującą 150. pozycję Grant. Mecz trwał godzinę i 25 minut.
Drugi punkt był jeszcze bardziej jednostronny. Elina Switolina, siódma rakieta świata, rozprawiła się z Jasmine Paolini, notowaną na 20. miejscu, wynikiem 6:2, 6:2. Zajęło jej to zaledwie 63 minuty. Ukraina miała już na koncie komplet dwóch punktów, więc deblowy pojedynek między reprezentacjami po prostu się nie odbył.
Pierwszy finał w historii, rywal z dwunastoma tytułami w tle
To był pierwszy triumf Ukrainy nad Włochami w historii Pucharu Billie Jean King – wcześniej ten rywal ogrywał ją pięciokrotnie. Dzięki temu zwycięstwu Ukraina awansowała do swojego pierwszego w historii finału tych rozgrywek.
W niedzielę o tytuł zmierzy się z Czechami – drużyną, która Puchar Billie Jean King zdobywała już jedenaście razy i teraz sięga po dwunaste trofeum. Bilans bezpośrednich starć nie sprzyja Ukrainkom: jedyny wcześniejszy mecz obu reprezentacji, rozegrany w 2023 roku w kwalifikacjach, zakończył się zwycięstwem Czech 3:1. Czeski zespół dotarł do finału, pokonując w drugim półfinale Hiszpanię 2:0.