Iga Świątek pokonała Magdalenę Fręch 2:0 (6:2, 6:1) w drugiej rundzie turnieju WTA w Wuhan. Polski pojedynek, a lepsza okazała się rozpędzona liderka rankingu.
Początek wcale nie zapowiadał łatwego popołudnia dla Świątek. Fręch miała aż pięć break pointów na starcie spotkania i wykorzystała ostatni z nich po 12 minutach gry, obejmując prowadzenie 2:0 w pierwszym secie. Przez moment wyglądało na to, że łodzianka narzuci rywalce swój rytm.
Świątek jednak krok po kroku odrabiała straty. Pierwszy set, mimo trudnego otwarcia, ciągnął się 64 minuty – dopiero wtedy Polka numer jeden dopięła swego. Ostatecznie wygrała go 6:2, ale musiała zapracować na cztery piłki setowe w ósmym gemie, zanim zamknęła partię.
Drugi set to już był czysty pokaz siły. Świątek wygrała trzy pierwsze gemy z rzędu i w mgnieniu oka prowadziła 4:0. Fręch zdołała przełamać jej serwis i przy własnym podaniu prowadziła 30:15 w szóstym gemie – ale tej szansy nie wykorzystała. Świątek odpowiedziała natychmiast, wychodząc na prowadzenie 5:1 po czterech break pointach, po czym domknęła mecz, wygrywając seta 6:1.
Co dalej dla Świątek w Wuhan?
W kolejnej rundzie rywalką Polki będzie zwyciężczyni meczu pary Krueger/Tararudee. Dla Świątek cały start w Wuhan znaczy jednak więcej niż samą walkę o tytuł – liderka rankingu wciąż zabiega o awans do WTA Finals.