Pierwszy set z Sarą Bejlek zakończył się wynikiem 6:0. Mecz z Marią Kostjuk – po katastrofalnym otwarciu – dopiero po trzech setach. Iga Świątek jest już w ćwierćfinale WTA Toronto i wróciła na kort po nieudanym Wimbledonie z jednym wyraźnym komunikatem: forma wraca. W poniedziałek, 10 sierpnia 2026 roku, stanie naprzeciwko Diany Sznajder.
Mecz rozpocznie się nie wcześniej niż o godzinie 16:00 czasu polskiego. Transmisję przeprowadzi CANAL+ Sport 2, a kibice preferujący stream znajdą spotkanie na platformie CANAL+ Online.
Droga do ćwierćfinału – co pokazały obie zawodniczki
Świątek awansowała, pokonując po kolei Bejlek, Golubić i Kostjuk. Mecz z Golubić był jednostronny – 6:2 i 6:1. Zupełnie inaczej wyglądało starcie z Kostjuk. W pierwszym secie Polka miała zaledwie 9% skuteczności pierwszego serwisu, wygrywając tylko 1 z 11 punktów po pierwszym podaniu, a po drugim serwisie nie zdobyła ani jednego. Przegrała tamtego seta 3:6. Potem coś się przełączyło – i to wyraźnie. Drugi set padł 6:1, trzeci 6:2, a skuteczność pierwszego serwisu wskoczyła do 69% i 63%. Dla Świątek był to też rewanż za wcześniejszą porażkę z Kostjuk na French Open.
Sznajder – Rosjanka – do ćwierćfinału dotarła po zwycięstwach nad Rebeccą Sramkovą (2:1), Anną Kalinskają (2:0) i Jessicą Pegulą (2:0). To ostatnie miało szczególny smak: wcześniej Sznajder przegrała z Pegulą w półfinale w Waszyngtonie, a w Toronto wzięła rewanż.
Na kortach w Toronto Świątek spędziła łącznie 4 godziny i 50 minut, Sznajder – 4 godziny i 15 minut. Obie wchodzą w ćwierćfinał względnie świeże, choć Rosjanka ma o 35 minut mniej gry w nogach.
Statystyki turnieju – kto ma przewagę?
Liczby dają ciekawy obraz. Sznajder serwuje w Toronto skuteczniej – 70% trafień pierwszym podaniem wobec 62% Świątek, przy drugim serwisie 56% do 51%. Przewaga Rosjanki widoczna jest też w asach: 7 do 3. Świątek popełniła za to tylko 4 podwójne błędy serwisowe, podczas gdy Sznajder – aż 9.
Przy break pointach obie są niemal identyczne: Świątek 18 z 36 (50%), Sznajder 13 z 25 (52%). Bilans sezonu 2026 na twardej nawierzchni mówi: Świątek 15-6, Sznajder 13-8.
To zaledwie ich drugi bezpośredni pojedynek w tourze. Poprzedni odbył się w 1/8 finału na mączce w Madrycie rok wcześniej – Świątek wygrała 2:1, wynikami 6:0, 6:7(3), 6:4. Tym razem twarda nawierzchnia, inny kontekst i Sznajder z wyraźnie rosnącą pewnością siebie po rewanżu na Peguli.