Hubert Hurkacz zagra z Holgerem Rune o ćwierćfinał turnieju ATP w Bazylei w środę, 28 października. Na kort centralny para wyjdzie jako druga w kolejności po starcie wieczornej sesji zaplanowanej na godzinę 18 – realny początek ich meczu przewidywany jest więc na około godzinę 20.
Dla Polaka to kolejny krok w turnieju, w którym startował z numerem dziesiątym w rozstawieniu. Do ćwierćfinału przebił się po trzysetowej walce z Zizou Bergsem, wygranej 3:6, 6:3, 6:4. Formę ma dobrą – wystarczy przypomnieć, że wcześniej w sezonie ograł Novaka Djokovicia w drugiej rundzie turnieju Masters 1000 w Szanghaju, co i tak pozostaje jednym z głośniejszych wyników jego roku.
Powrót Rune’a po zerwanym ścięgnie Achillesa
Sezon Holgera Rune’a wygląda zupełnie inaczej. Jeszcze jesienią 2025 roku 23-letni Duńczyk zajmował czwarte miejsce w rankingu ATP. Potem, w październiku, przyszedł poważny uraz podczas półfinału turnieju w Sztokholmie – zerwane ścięgno Achillesa, operacja i długa rehabilitacja. Z rywalizacji na najwyższym poziomie wypadł na niemal jedenaście miesięcy, a start we wszystkich turniejach wielkoszlemowych sezonu 2026 musiał odpuścić.
Na kort wrócił we wrześniu, grając dla Danii w Pucharze Davisa – to barwy, w których występuje na co dzień – i wygrał tam dwa spotkania. Na pierwszy triumf w turnieju głównego cyklu ATP musiał jednak czekać do Bazylei. W poniedziałek pokonał Quentina Halysa 6:4, 6:7(2), 7:6(5) po dwóch godzinach i 40 minutach gry. Tym zwycięstwem przerwał serię 373 dni bez wygranego turnieju ATP Tour. Dziś w rankingu ATP figuruje w okolicach 13. setki – daleko od pozycji sprzed kontuzji.
Hurkacz i Rune mierzyli się dotąd tylko raz, i to w dość nietypowych okolicznościach. Spotkali się 2 listopada 2022 roku w drugiej rundzie Masters 1000 w Paryżu, gdy Duńczyk miał zaledwie 19 lat. Dzień wcześniej, w trzysetowym boju, Rune obronił trzy piłki meczowe i pokonał Stana Wawrinkę, a z Polakiem wygrał 7:5, 6:1. Bazylea daje więc Hurkaczowi szansę na rewanż – i okazję, by sprawdzić, ile zostało z zawodnika, który cztery lata temu wdarł się do czołowej dziesiątki świata.