We wtorek Jannik Sinner przekazał kibicom trudną wiadomość: sezon 2026 jest dla niego skończony. Powód to przewlekły uraz kolana. Lider rankingu ATP ogłosił to w nagraniu opublikowanym na Instagramie.
„Wspólnie z lekarzami zdecydowaliśmy, że potrzebuję leczenia kolana, co oznacza, że sezon 2026 oficjalnie dobiegł dla mnie końca” — napisał Włoch.
Od lipcowego Wimbledonu Sinner w ogóle nie grał. Tam akurat sięgnął po piąty tytuł wielkoszlemowy w karierze — i drugi z rzędu na londyńskiej trawie. Chwilę później przyszła decyzja o wycofaniu się z turniejów na kortach twardych w Ameryce Północnej oraz z całej azjatyckiej części sezonu. Kolano ostatecznie nie wytrzymało i przekreśliło resztę roku.
To oznacza, że Sinner nie zobaczy też paryskiego ATP Masters ani ATP Finals — imprezy, którą wygrywał dwa razy pod rząd. A szkoda, bo to właśnie w tym sezonie Włoch pokazał formę życia zarówno na twardej nawierzchni, jak i na ziemi, triumfując w pięciu kolejnych turniejach rangi Masters 1000: w Indian Wells, Miami, Monte Carlo, Madrycie i Rzymie.
Zverev przejmie prowadzenie
Przedwczesny koniec sezonu Sinnera otwiera drogę na szczyt Alexandrowi Zverevowi. Niemiec i tak jest już najlepszym tenisistą 2026 roku według zestawienia ATP Race — teraz, gdy rywal nie ma punktów do obrony, zmiana na fotelu lidera rankingu ATP stanie się formalnością.
Sam Sinner mówi, że liczy się dla niego teraz jedno: pełny powrót do zdrowia.
„W tej chwili muszę jednak myśleć także o swojej długoterminowej karierze. Zrobię wszystko, co możliwe, żeby wrócić do stuprocentowej dyspozycji. Z góry dziękuję za wasze wsparcie i mam nadzieję, że bardzo, bardzo szybko znów zobaczymy się na korcie” — przekazał Włoch swoim kibicom.