Magdalena Fręch kończy przygodę z turniejem WTA 1000 w Pekinie już w II rundzie. W piątek łodzianka nie miała nic do powiedzenia w meczu z Czeszką Nikolą Bartunkovą, przegrywając 2:6, 2:6.
Do drugiej rundy China Open 2026 Polka dotarła po trudnej, trzysetowej batalii z Francuzką Elsą Jacquemot, którą pokonała 7:5, 3:6, 6:4. Kolejną przeszkodą okazała się rozstawiona z numerem 26 Bartunkova — a Czeszka miała już swoje powody do optymizmu, bo rok wcześniej ograła Fręch w meksykańskiej Guadalajarze.
Tym razem 20-letnia zawodniczka nie dała Polce żadnych szans. W pierwszym secie Fręch zdobyła zaledwie dwa punkty na returnie — liczba, która sama w sobie mówi wszystko o przebiegu meczu. Przez całe spotkanie Bartunkova nie musiała bronić ani jednego break pointa, a cały pojedynek, zakończony po błędzie Polki, zajął jej tylko 72 minuty.
Bartunkova zagra z Sabalenką
Dzięki temu zwycięstwu Czeszka awansowała do III rundy pekińskiego turnieju WTA 1000 rozgrywanego na kortach twardych. W niedzielę czeka ją starcie z rozstawioną z numerem 2 Białorusinką Aryną Sabalenką.
China Open toczy się na kortach twardych, a pula nagród w tej edycji sięga 9,415 mln dolarów. Rywalizacja w głównej drabince zakończy się 11 października, zwyciężczyni natomiast zabierze do domu 1000 punktów do rankingu WTA i czek na 1,151 mln dolarów.