Zero do czterech w pierwszym secie. W tamtym momencie mało kto dawał Fręch szanse. We wtorek wieczorem w Waszyngtonie Magdalena stała pod ścianą, a Ann Li grała z pewnością siebie wyżej notowanej zawodniczki. Nikt nie spodziewał się tego, co nastąpiło później.
Polska tenisistka odwróciła losy spotkania i wygrała 6:4, 6:3, awansując do 1/8 finału turnieju WTA 500. Całość zajęła 82 minuty. Fręch zajmuje 48. miejsce w rankingu WTA, Li — 31.. Pomimo gorszej pozycji to Polka wyszła z kortu jako zwyciężczyni.
Przełom nastąpił w piątym gemie pierwszego seta. Fręch wygrała przy podaniu rywalki po pięciu break pointach i aż 16 rozegranych punktach — przełamanie, które zmieniło cały obraz gry. Wcześniej przegrywała 0:4 i nic nie wskazywało na odwrócenie losów. Jakby tego było mało, w siódmym gemie mecz przerwały opady deszczu — przerwa trwała około godziny. Po powrocie na kort Fręch nie oddała Li już ani jednego gema w pierwszym secie i zamknęła go wynikiem 6:4.
Drugi set nie pozostawiał złudzeń. Fręch przełamała Li w piątym gemie i wyszła na prowadzenie 3:2, po czym wygrała kolejnego gema bez straty punktu, wychodząc na 4:2. Drugie przełamanie w dziewiątym gemie przypieczętowało wygraną — 6:3.
Koniec passy porażek z Li
Znaczenie tego zwycięstwa wykracza poza sam wynik. Przed meczem w Waszyngtonie Fręch przegrała z Li wszystkie pięć poprzednich pojedynków — w tym ostatni, w lutym 2026 roku w Dosze, wynikiem 3:6, 4:6. Wygrana w stolicy USA była więc pierwszą w ich szóstym wzajemnym starciu. Klątwa przełamana.
W 1/8 finału Fręch zmierzy się w czwartek z Jessicą Pegulą — najwyżej rozstawioną w turnieju i trzecią rakietą świata. Zadanie będzie niezwykle trudne: Polka nigdy wcześniej nie pokonała Peguli, a w trzech dotychczasowych meczach nie wygrała nawet jednego seta. Pegula to w Waszyngtonie zawodniczka z bogatą historią — triumfowała tu w 2019 roku, a do półfinału docierała w 2016 i 2023. Tegoroczny turniej jest dla niej siódmym w tej imprezie. W poprzedniej edycji odpadła jednak już w 2. rundzie.
Spośród Polek w Waszyngtonie pozostaje już tylko Fręch. Magda Linette odpadła w 1. rundzie, przegrywając z rozstawioną z numerem siódmym Leylah Fernandez z Kanady 1:6, 4:6.