Poniedziałek, 17 sierpnia, trzecia runda Cincinnati Open. W pewnym momencie na kort spadł deszcz i grę trzeba było przerwać na ponad pół godziny. Diana Sznajder zdążyła już wcześniej rozstrzygnąć na swoją korzyść pierwszego seta, więc po wznowieniu gry pozostało jej tylko dokończyć robotę. Pokonała Maję Chwalińską 6:2, 7:6(3).
Starcie miało wysoką rangę — obie zawodniczki rozstawione, Sznajder z numerem 14, Chwalińska z numerem 19. Turniej to WTA 1000 z pulą nagród sięgającą 7,433 mln dolarów.
Pierwsza partia należała jednoznacznie do Rosjanki — 6:2. W drugiej Polka pokazała pazur i doprowadziła do tie-breaka. Przy stanie 2:6 broniła jeszcze piłek meczowych, ale bez skutku. Sznajder zamknęła spotkanie wynikiem 7:6(3).
Rewanż za Roland Garros
To nie był ich pierwszy pojedynek o stawkę. Wcześniej spotkały się w pamiętnym starciu o finał Rolanda Garrosa. Tym razem, w Cincinnati, górą była Sznajder — i to właśnie ona wzięła rewanż za paryską porażkę.