Tie-break w pierwszym secie, stracona partia w drugim, a na koniec walka do ostatniej piłki w trzeciej – tak zaczął się ćwierćfinał Czechy – Wielka Brytania na twardym korcie hali Shenzhen Bay Sports Center. To właśnie tam we wtorek 22 września ruszył turniej finałowy Pucharu Billie Jean King, a pierwszy pojedynek dnia między reprezentacjami Czech i Wielkiej Brytanii od razu dostarczył sporo emocji.
Marie Bouzkova zmierzyła się z Sonay Kartal i wygrała 7:6(2), 4:6, 6:4. O pierwszym secie zadecydował tie-break, w którym Czeszka nie dała rywalce większych szans, wygrywając go 7-2. Potem inicjatywę przejęła Brytyjka – wyrównała stan meczu, triumfując w drugiej partii 6:4. Wszystko rozstrzygnęło się więc w trzecim secie. Bouzkova ponownie odnalazła rytm gry i zamknęła spotkanie wynikiem 6:4. Tym samym Czeszki objęły prowadzenie 1:0 w rywalizacji z Wielką Brytanią.
Drugie spotkanie dnia przesądziło losy całego ćwierćfinału. Linda Noskova, tegoroczna mistrzyni Wimbledonu, pokonała Katie Boulter 6:2, 7:6(3). Pierwszą partię rozstrzygnęła bez większych problemów. W drugiej musiała się już bronić – padł tie-break, który wygrała 7-3. Ten triumf dał reprezentacji Czech komplet dwóch zwycięstw i awans do półfinału Pucharu Billie Jean King.
Debel bez znaczenia, Czeszki pierwsze w półfinale
Przy stanie 2:0 mecz deblowy nie miał już wpływu na wynik rywalizacji, więc po prostu go nie rozegrano. Reprezentacja Czech jako pierwsza zapewniła sobie miejsce w półfinale tegorocznej edycji turnieju. Na rywalki Czeszki poczekają do środy – wtedy w hali Shenzhen Bay Sports Center rozstrzygnie się ćwierćfinał Hiszpania – Kazachstan, a jego zwyciężczynie staną naprzeciw drużyny Bouzkovej i Noskovej.