„Choć turniej rangi WTA 1000 w Toronto jeszcze nie dobiegł końca, to poznaliśmy już drabinkę imprezy w Cincinnati” – tak wygląda sytuacja: w Toronto wciąż padały piłki, a losowanie do kolejnego turnieju było już faktem. Drabinkę WTA 1000 w Cincinnati wylosowano we wtorek, 11 sierpnia. Znalazło się w niej miejsce dla sześciu Polek oraz jednego znanego z przeszłości nazwiska, które może skrzyżować losy z Igą Świątek.
Świątek jedzie do Cincinnati jako obrończyni tytułu. Ten sezon jednak nie należy do niej pod względem trofeów – Polka jak dotąd nie wygrała w nim żadnego turnieju. Jako zawodniczka rozstawiona zacznie rywalizację od drugiej rundy. I już tam może natrafić na nazwisko, które wciąż elektryzuje kibiców, mimo upływu lat.
Jeśli w pierwszej rundzie kwalifikantka nie sprawi niespodzianki, przeciwniczką Świątek w drugiej rundzie może okazać się Venus Williams. Amerykanka, wielokrotna liderka rankingu i legenda kortów, od ponad roku nie zaznała smaku singlowego zwycięstwa. Najpierw musi jednak przejść kwalifikantkę – bez tego do spotkania ze Świątek w ogóle nie dojdzie.
Gdyby Polka przeszła dalej, w trzeciej rundzie czekałaby ją znacznie trudniejsza przeszkoda. Za najgroźniejszą potencjalną rywalkę na tym etapie uznaje się Marię Sakkari. Kolejny krok mógłby przynieść starcie z Belindą Bencić – zawodniczką, która w ostatnich sezonach nierzadko dawała się poznać jako niewygodna przeciwniczka dla najlepszych.
W tej samej części drabinki co Świątek znalazły się też Magdalena Fręch, Diana Sznaider, Maja Chwalińska, Jelena Ostapenko i Jelena Rybakina. Obecność Rybakiny, wiceliderki światowego rankingu, oznacza, że górna część siatki nie odpuści faworytkom żadnej łatwej drogi.
Chwalińska z szansą na starcie ze Świątek w ćwierćfinale
Maja Chwalińska otrzymała status zawodniczki rozstawionej i czeka na rywalkę z drugiej rundy. Jej przeciwniczką na tym etapie będzie zwyciężczyni meczu Cristiny Bucsy z Panną Udvardy. Gdyby Polka wygrała, w trzeciej rundzie mogłaby zmierzyć się z Dianą Sznaider. A jeśli i tę przeszkodę udałoby się pokonać, w ćwierćfinale naprzeciw Chwalińskiej mogłaby stanąć sama Iga Świątek. Scenariusz odległy, ale już zapisany w strukturze drabinki.
Magdalena Fręch turniej zacznie od pierwszej rundy, w której zmierzy się z Antonią Ruzić. Zwyciężczynię tego pojedynku czeka od razu kolejne trudne zadanie – Jelena Ostapenko. Gdyby Polka przeszła i tę rundę, na horyzoncie majaczy starcie z Jeleną Rybakiną – kolejny sprawdzian z zawodniczką z absolutnego topu rankingu.
Turniej w Cincinnati zainauguruje również Magda Linette, która w pierwszej rundzie zagra z Eleną-Gabrielą Ruse. Zwyciężczyni tego meczu trafi na Alexandrę Eală. W trzeciej fazie turnieju na Linette może czekać Amanda Anisimova – kolejna z zawodniczek, które w tym sezonie regularnie mieszają w czołowych turniejach.
Sześć Polek w drabince jednego turnieju WTA 1000 – to solidna reprezentacja. Jak długo utrzymają się w Cincinnati, okaże się już w najbliższych dniach. W tle wciąż trwa jednak turniej w Toronto, a jego wynik może jeszcze wpłynąć na układ sił przed startem kolejnej imprezy.