Piąty gem pierwszego seta zapowiadał się nerwowo. Majar Szarif wypracowała sobie break pointa, ale Chwalińska obroniła własny serwis i nie dała się zepchnąć z kursu. I właśnie od tego momentu partia poszła już wyłącznie w jedną stronę.
Chwalińska pokonała Szarif 6:3, 6:2 w pierwszej rundzie turnieju WTA 1000 w Wuhan. Dzięki temu zwycięstwu awansowała do drugiej rundy. Jak zauważają obserwatorzy meczu, Polka „rozkręcała się z gema na gem”.
Maja Chwalińska rozkręcała się z gema na gem i pokonała Majar Szarif 6:3, 6:2
Drugi set to już był spektakl jednej zawodniczki. Pierwszego gema Chwalińska wygrała do zera, a chwilę później, po kolejnym przełamaniu, prowadziła już 4:1. Resztę dograła bez żadnych komplikacji.
To był ich trzeci wzajemny mecz. Bilans przed Wuhan był idealnie wyrównany — po jednym zwycięstwie dla każdej. Tym razem jednak zawodniczki po raz pierwszy zmierzyły się na korcie twardym, co dało Polce szansę na wyrównanie rachunków w zupełnie nowych warunkach.
Kolejna rywalka i miejsce w rankingu
W drugiej rundzie Chwalińska zagra z Marie Bouzkovą, zajmującą 28. miejsce w rankingu WTA. Polka jest wyżej, na 22. pozycji z 2043 punktami — papierowo to ona wchodzi w ten mecz w roli lekkiej faworytki.
Wuhan to ostatni w tym sezonie turniej rangi WTA 1000, a to oznacza, że o każdy punkt do rankingu gra się tam ze szczególną zaciętością. W środę w drugiej rundzie na kortach zobaczymy też Igę Świątek, która zmierzy się z Magdaleną Fręch — więc polski akcent w chińskim turnieju będzie jeszcze wyraźniejszy.