W drugiej rundzie Cincinnati Open nikt nawet nie zbliżył się do postawienia warunków rozstawionej z numerem piątym Mirze Andriejewej. Rosjanka rozprawiła się z Ukrainką w zaledwie 48 minut, wygrywając 6:1, 6:0. Andriejewa, rozstawiona w turnieju z „piątką”, nie dała rywalce złudzeń już od pierwszego gema – i tak zostało do samego końca.
Spotkanie rozegrano w ramach turnieju WTA 1000 na kortach twardych w Cincinnati, gdzie łączna pula nagród wynosi 7,433 mln dolarów. To jedna z najbardziej prestiżowych imprez w kalendarzu przed US Open, a taki wynik Andriejewej mówi sam za siebie – do amerykańskiego cyklu Rosjanka podeszła w znakomitej formie.
Niespodzianki w drugiej rundzie
W pozostałych meczach dnia emocji nie brakowało. Sara Bejlek pokonała rodaczkę Barborę Krejcikovą, rozstawioną z numerem 23, w trzech setach 7:6(5), 6:4. Czeski pojedynek zakończył się więc triumfem tej mniej faworyzowanej zawodniczki.
Jeszcze więcej dramaturgii przyniosło starcie Janice Tjen z Indonezji z Viktoriją Golubić ze Szwajcarii. Rozstawiona z numerem 32 Tjen wygrała po zaciętej, trzysetowej batalii 7:6(8), 5:7, 7:5, odwracając losy meczu dopiero w decydującej partii.
Kolejną niespodziankę sprawiła Xinyu Wang, która wyeliminowała Donnę Vekić z Chorwacji, rozstawioną z numerem 31. Chinka przegrała pierwszego seta 3:6. Potem jednak odpowiedziała seriami 6:1 i 6:4, zamykając mecz zwycięstwem.