Druga tercja w Karwinie zaczęła się efektownie – dwa szybkie uderzenia Ville Heikinena przełamały remis i nadały kierunek całemu meczowi. Fiński napastnik ECZD Zagłębia Sosnowiec zanotował dublet, a przy jednym z jego trafień asystował obrońca Joel Olkkonen. I właśnie ta pierwsza formacja Sosnowiczan, z Olkkonenem i Heikinenem na lodzie, zdecydowała o przewadze w najważniejszym momencie starcia.
ECZD Zagłębie Sosnowiec wygrało wyjazdowy mecz TAURON Hokej Ligi z JKH GKS Jastrzębie, rozegrany w Karwinie. Dla drużyny prowadzonej przez Matiasa Lehtonena to kolejny przystanek w długiej serii wyjazdowej – wcześniej byli Katowice, Nowy Targ i Sanok. Brązowy medalista THL przed tym meczem wciąż nie znał smaku porażki na wyjeździe w tym sezonie.
Pierwsza tercja nie zwiastowała jednak łatwego zwycięstwa gości. Zespół Rafała Bernackiego odpowiedział szybko, a gola gospodarzy zapoczątkowali Joonas Savolainen i Miro-Pekka Saarelainen, aktywni w tym fragmencie meczu wraz z Martinem Kasperlikiem. Po pierwszej odsłonie na tablicy było 1:1.
To właśnie tę fazę gry Joel Olkkonen, wcześniej kapitan Östersunds IK, uznał po meczu za najsłabszy punkt swojej drużyny. „Uważam, że akurat w tym fragmencie meczu byliśmy bardzo niedokładni w grze na krążku. Zanotowaliśmy wiele niepotrzebnych strat w newralgicznych strefach na lodzie. To z kolei kreowało szanse dla naszych rywali” — powiedział obrońca Zagłębia.
Dwa gole, które dały oddech
Druga tercja odwróciła jednak losy meczu. Dwa gole zdobyte w tej części starcia dały Sosnowiczanom przestrzeń do oddechu, a w ostatniej tercji przełożyło się to na spokojniejszą, bardziej kontrolowaną grę. „Myślę, że te dwa gole w drugiej tercji pozwoliły nam na chwilę wytchnienia i w ostatniej odsłonie graliśmy dobrze w defensywie” — ocenił Olkkonen.
Fiński obrońca mówił też szerzej o formie zespołu w tym sezonie. „Mamy w zespole wielu świetnych graczy. Codzienna praca na treningach, czy potem w warunkach meczowych daje nam nowe doświadczenia. Z meczu na mecz widać coraz większą chemię w zespole. To na pewno zaprocentuje w dalszej części sezonu” — podsumował.