Na lodowisku Jantor weekend upłynął pod znakiem kompletu spotkań TAURON Ligi Hokeja Kobiet oraz Centralnej Ligi Juniorów. Kibice zobaczyli przy tym dwa zupełnie inne oblicza rywalizacji Kojotek Naprzód Janów ze Stoczniowcem Gdańsk. W sobotę górą były gospodynie – Kojotki pokonały gdańszczanki po serii rzutów karnych 4:3.
Bohaterką tamtego starcia mogła czuć się Magdalena Łąpieś. Sama strzeliła trzy gole dla Stoczniowca. To jednak nie wystarczyło do zwycięstwa – o dodatkowym punkcie zadecydowały karne. Decydującej serii nie wykorzystał zespół ze Stoczni, za to skuteczna okazała się Sylwia Łaskawska. Jej pewny strzał dał Kojotkom komplet punktów.
Rewanż należał do Stoczniowca
Niedziela wyglądała już zupełnie inaczej. Stoczniowiec Gdańsk wziął odwet i wygrał 6:5. O losach meczu zadecydowała druga tercja – gdańszczanki wygrały ją aż 4:0, odrabiając straty i budując przewagę, której Kojotki nie zdołały już odrobić. Prowadzony przez trenerkę Magdalenę Jabłońską Stoczniowiec pokazał, że potrafi szybko wyciągnąć wnioski po porażce sprzed jednego dnia.
Dzięki tej wygranej Stoczniowiec Gdańsk umocnił się na pozycji lidera tabeli TAURON Ligi Hokeja Kobiet, mając na koncie 16 punktów. Tuż za plecami gdańszczanek czai się jednak Polonia – 15 punktów i wciąż jeden zaległy mecz w zapasie. Walka o szczyt tabeli pozostaje więc całkowicie otwarta.
Bytomianki zresztą nie próżnowały w ten weekend. Polonia Bytom dwukrotnie wysoko pokonała UKHK Unię Oświęcim – forma, która może jeszcze zaważyć na końcowym rozkładzie sił w lidze.
Swoje mecze w ramach Centralnej Ligi Juniorów rozegrali też najmłodsi. JKH GKS Jastrzębie przegrał z MMKS Podhale 0:3 i nie znalazł sposobu na zdobycie choćby jednej bramki. Zupełnie inaczej zaprezentowała się młodzież BS Polonia Bytom – dwukrotnie okazała się lepsza od UKS Zagłębie Sosnowiec, wygrywając 5:2 i 5:3.