Kiedy ostatni raz obrońca mógł świętować Trofeum Norrisa i złoty medal olimpijski w tym samym roku? Dla Zacha Wereńskiego sezon 2025/26 był dokładnie tym – rokiem, który zapisze się w historii NHL i hokeja olimpijskiego naraz.
Wereński gra w Columbus Blue Jackets i to właśnie w tych barwach zanotował jeden z najlepszych sezonów defensora w dziejach ligi. W 75 meczach sezonu zasadniczego 2025/26 trafił do siatki 22 razy i dołożył 59 asyst – razem 81 punktów. W klasyfikacji asyst, punktów i punktów na mecz prowadził cały zespół, a pod względem goli był trzeci wśród wszystkich zawodników Columbus. Do tego 260 strzałów na bramkę i wskaźnik plus/minus +7. Liczby, które bronią się same.
Osobny rozdział to czas spędzany na lodzie – średnio 26 minut i 37 sekund na mecz, drugi wynik w całej lidze. Żadna statystyka nie pokazuje zaufania trenera lepiej niż ta.
Norris Trophy – koniec czekania
Za ten sezon Wereński odebrał Trofeum Norrisa – nagrodę dla najlepszego obrońcy NHL. Podium uzupełnili Cale Makar oraz Rasmus Dahlin z Buffalo Sabres. Zestawienie mówi samo za siebie: Makar zdobywał Norrisa w 2022 i 2025 roku, Quinn Hughes w 2024, a w sezonie 2024/25 Wereński skończył na trzecim miejscu – właśnie za Makarem i Hughesem. Tym razem kolejność się odwróciła. Nie dał się wyprzedzić.
Sezon 2025/26 należał do niego.
Złoto olimpijskie i decydująca asysta
Jakby Norrisa było mało, Wereński dorzucił do swojej kolekcji złoty medal olimpijski z kadrą Stanów Zjednoczonych. W turnieju rozegrał sześć meczów, strzelił jednego gola i zaliczył pięć asyst – 6 punktów łącznie, co dało mu trzeci wynik w całej reprezentacji USA.
Jego wskaźnik plus/minus na igrzyskach wyniósł +8 – najlepszy w kadrze, ex aequo z Jackiem Hughesem. To Hughes strzelił zwycięskiego gola w finale olimpijskim, ale kluczową asystę przy tej bramce – tzw. Golden Assist – zaliczył właśnie Wereński. Detal, który mówi wszystko o jego roli w tej drużynie.
Wywalczone złoto było dla Stanów Zjednoczonych pierwszym od 46 lat. Wereński był jednym z architektów tego historycznego sukcesu.
Polskie geny, amerykańska flaga, hokej na najwyższym poziomie. Rok 2025/26 Zacha Wereńskiego to historia, którą będzie się opowiadać bardzo długo.