58 minuta, 31 sekunda. HC Koszyce grają już bez bramkarza, desperacko szukając wyrównania – a kapitan Vlci Żylina Rastislav Dej posyła krążek do opuszczonej bramki. 38-letni weteran tym trafieniem ustala wynik na 3:1 i pieczętuje zwycięstwo, które oddaje Żylinie fotel liderski słowackiej ekstraligi.
Mecz 5. kolejki między Vlci Żylina i HC Koszyce miał smak szczytowego starcia. Przed spotkaniem Koszyce zajmowały 3. miejsce, Żylina była wiceliderem. Lepsi okazali się gospodarze – 3:1 (0:0, 2:0, 1:1).
Pierwsza tercja bez goli. W drugiej Vlci Żylina przełamały impas. W 23. minucie trafił Michal Čajkovský, który przed tym sezonem wrócił do klubu z Rosji. Chwilę później, w 35. minucie, na 2:0 podwyższył Marek Hecl – przy tej akcji asystowali Miller i Vajko.
HC Koszyce nie odpuściły w trzeciej tercji. W 41. minucie kontaktowego gola strzelił Dachnowski po podaniu Havrili – 2:1. Goście naciskali, w końcówce wycofali bramkarza, ale to właśnie ta desperacja otworzyła Dejowi drogę do pustej bramki i zamknęła spotkanie.
Polski ślad w ataku liderów
W tej układance nie zabrakło polskiego akcentu. Kamil Wałęga zaliczył asystę przy trzecim golu Żyliny, w akcji zapisanej jako Dej – Miller – Wałęga. Polak grał na środku pierwszego ataku zespołu trenera Milana Bartoviča – a to samo w sobie mówi o zaufaniu, jakim go obdarzono. W statystykach zanotował 9 wygranych wznowień z 15 oraz +1 w klasyfikacji plus/minus, do tego jeden atak ciałem.
To nie był jednorazowy błysk. Dzień wcześniej Wałęga strzelił gola w przegranym meczu z mistrzem Słowacji, HK Nitra – było to jedyne trafienie jego zespołu w tamtym spotkaniu. Po pięciu występach w tym sezonie Polak ma na koncie 2 gole, 2 asysty i dodatni wskaźnik +1.
Brenden Miller, obecny przy dwóch z trzech goli Żyliny, dopisał do swojego konta 2 asysty. Bramkarz gospodarzy Jaroslav Janus miał tego wieczoru solidną robotę – obronił 37 z 38 strzałów rywali. Przy 28-38 przewadze Koszyc w liczbie oddanych strzałów na bramkę widać, jak wyrównany był ten mecz w suchych statystykach. Minuty kar rozłożyły się 8-4 na niekorzyść Żyliny.
Na trybunach zasiadło 3645 widzów. Efekt końcowy to nie tylko trzy punkty, ale też powrót na szczyt tabeli – Vlci Żylina wyprzedziła zarówno pokonane właśnie Koszyce, jak i dotychczasowego lidera, Slovan Bratysława, odzyskując fotel liderski po jednodniowej przerwie. We wtorek czeka ją kolejny test – wyjazd do HK Poprad.