1 lipca 2026 roku San Jose Sharks ogłosili jedno z największych wzmocnień defensywy w swojej historii. Do klubu trafił Darnell Nurse z Edmonton Oilers, a skład uzupełnił Jacob Trouba. Rekiny z Zatoki najwyraźniej skończyły z ostrożnym budowaniem – i wzięły się za poważne zakupy.
Nurse ma 31 lat i przyjeżdża do San Jose z bardzo konkretnym kontraktem: 9,25 miliona dolarów rocznie aż do 2030 roku. Sharks wzięli na siebie 100% jego pensji – Edmonton nie zatrzymało ani centa. W zamian generalny menedżer Mike Grier wysłał na północ dwóch młodych obrońców: 24-letniego Szakira Muchamadullina i 21-letniego Zacka Sharpa.
Nurse chciał odejść – i postawił warunki
Ta transakcja nie wzięła się znikąd. W połowie czerwca 2026 roku Nurse sam poprosił o transfer z Edmonton, a jego kontrakt zawierał klauzule blokujące jakikolwiek ruch bez jego zgody. Na liście preferencji wskazał wschód – trafił zaś na zachód, do San Jose. Obie strony musiały więc wypracować kompromis, który zadowolił zawodnika. Generalny menedżer Oilers Stan Bowman pozbył się drogiego kontraktu, płacąc za to perspektywicznym materiałem defensywnym.
Przy okazji warto wspomnieć o pewnym sportowym szczególe rodzinnym: wujkiem Nurse’a jest Donovan McNabb, legenda futbolowych Philadelphia Eagles. Sportowe geny w tej rodzinie to wyraźnie nie przypadek.
Przed przebudową trzon defensywy Sharks tworzyli Mario Ferraro i Vincent Desharnais – obaj z wygasającymi kontraktami. Luka była oczywista. Grier nie zakleił jej taśmą – wziął się za gruntowną robotę. Wcześniej klub związał się już z Michaelem Kesselringiem na cztery lata, teraz dorzucił Nurse’a i Troubę. Trzy nazwiska, trzy twarde decyzje. San Jose wyraźnie zamknęło rozdział odbudowy i stawia teraz na konkretne wzmocnienia – bez zbędnego czekania.