„W ciągu godziny dostałem ponad 600 nieprzeczytanych wiadomości i nieodebranych połączeń” — powiedział Nick Paul tuż po ogłoszeniu swojego transferu. Trudno się dziwić. Dla 31-letniego napastnika przeprowadzka do Toronto Maple Leafs to coś więcej niż kolejny ruch na szachownicy NHL — to dosłowny powrót do domu.
Leafs pozyskali Paula z Tampa Bay Lightning. Urodzony w Mississaudze pomocnik przez cztery i pół sezonu bronił barw Lightning, zanim generalny menedżer Toronto, John Chayka, postanowił go ściągnąć na północ.
Szczegóły wymiany
Do Tampy popłynęły trzy elementy: bramkarz Dennis Hildeby, wybór w czwartej rundzie draftu 2027 oraz wybór w trzeciej rundzie draftu 2028. Paul nie był zresztą jedynym wzmocnieniem — Chayka zdążył już wcześniej sprowadzić Sergeia Bobrowskiego, Gavina McKennę i Brandona Duhaime’a. Tampa z kolei uzupełniła skład, podpisując kontrakty z Johnem Carlsonem i Ilyą Michejewem.
Paul to zawodnik z prawdziwego zdarzenia wszechstronny. Gra zarówno na środku, jak i na skrzydle, a trenerzy mogą na niego liczyć w grze w przewadze i w osłabieniu. W poprzednim sezonie zasadniczym zebrał 15 punktów — 7 bramek i 8 asyst — w zaledwie 51 meczach. Przez całą karierę w NHL rozegrał 537 spotkań sezonu zasadniczego, notując 104 bramki, 110 asyst i 214 punktów łącznie. W play-offach dołożył do tego 10 bramek i 14 punktów w 45 meczach.
Wielkie mecze go nie peszą. Paul był częścią Tampa Bay Lightning podczas dwóch kolejnych finałów Pucharu Stanleya. Na arenie międzynarodowej w 2015 roku sięgnął po złoto mistrzostw świata juniorów z Kanadą, a sześć lat później powtórzył ten wyczyn na poziomie seniorskim — to jego gol w dogrywce finału z Finlandią przypieczętował tytuł mistrzów świata 2021.
Jest tu jednak pewna ironia. W pierwszej rundzie play-offów 2022 roku Paul strzelił dwie bramki w siódmym meczu serii i to właśnie on wyeliminował Toronto Maple Leafs z walki o Puchar Stanleya. Rok później, w 2023 roku, zdobył zwycięskiego gola w piątym meczu znów przeciwko Leafs, podtrzymując nadzieje Lightning — choć tym razem Toronto wygrało całą rywalizację. Były kat zostaje sojusznikiem.
„Dorastałem w Mississaudze, kibicowałem Maple Leafs, moi koledzy ze szkoły również byli fanami tej drużyny” — przyznał Paul. Sześćset wiadomości w godzinę mówi samo za siebie.