Sanok Sokół prowadził już po pierwszych minutach. Mimo to BS Polonia Bytom nie dała się zaskoczyć i w ostatnim sparingu przed sezonem odwróciła losy meczu, pokonując STS Sanok Sokół 4:1.
Po tercjach na tablicy widniało 2:1, 1:0, 1:0 — gospodarze trzymali tempo aż do syreny kończącej spotkanie. Wcześniej musieli jednak gonić wynik, bo to przyjezdni z Sanoka wyszli na prowadzenie.
Bramkę na 0:1 dla Sanoka zdobył Lisowski po asyście Kalsina, w 6. minucie 34. sekundzie. Polonia odpowiedziała niemal natychmiast — zaledwie 23 sekundy później do wyrównania trafił Petrażycki, asystował Bodora, zegar wskazywał 6. minutę 57. sekundę. Jeszcze przed końcem pierwszej odsłony gospodarze objęli prowadzenie: na 2:1 podwyższył Tyński w 15. minucie 44. sekundzie.
Polonia zamyka mecz w drugiej i trzeciej tercji
Po zmianie stron inicjatywa należała już wyłącznie do Polonii, która dołożyła kolejnego gola. Na 3:1 trafił Proczek, a przy trafieniu asystowali Bodora i Tyński — 32. minuta, 53. sekunda. Kropkę nad i postawił w trzeciej tercji Bepierszcz, ustalając wynik na 4:1 po asyście Wielkiewicza i Pyriha, w 44. minucie 17. sekundzie. Ostatnią bramkę meczu strzelił precyzyjnym uderzeniem pod poprzeczkę, wykańczając akcję rozegraną właśnie przez Wielkiewicza i Pyriha.
Za taktykę BS Polonii Bytom odpowiada trener Andriej Gusow, po drugiej stronie lodowiska zespołem Sanoka kieruje Ołeh Szafarenko. Między słupkami gości stanął Vitols, a rolę drugiego bramkarza pełnił Makarenko. W bramce Polonii wystąpili z kolei Musioł i Pyrih.