Krążek poleciał jak słabo kontrolowany pocisk. Zach Hyman wystawił rękę — i złamał sobie nadgarstek w finale konferencji Zachodniej 2025 roku, gdy Edmonton Oilers mierzyli się z Dallas Stars. Żaden trener nie wpisuje czegoś takiego do planu taktycznego. A jednak to właśnie takie momenty decydują o tym, kogo kibice naprawdę pokochają.
Po tej kontuzji Hyman pauzował aż do finału Pucharu Stanleya 2025. Edmonton Oilers przegrali ten finał z Florydą — pod jego nieobecność. Trudno o bardziej gorzką puentę całego sezonu.
Złamany nos, złamany nadgarstek — i co z tego?
Rok wcześniej, w 2024 roku, Hyman złamał sobie nos podczas gry. Wrócił na lód. Potem przyszedł nadgarstek. Wrócił znowu — choć tym razem za późno, żeby cokolwiek uratować. Ten wzorzec — nie statystyki, nie wartość kontraktu — sprawia, że kibice zapamiętują konkretnych zawodników na całe lata.
Na lodzie Hyman gra w ataku u boku Connora McDavida, najlepszego hokeisty świata. W cieniu takiego partnera łatwo zniknąć. Hyman nie znika. Robi rzeczy, których McDavid robić nie musi: wchodzi w narożniki, przyjmuje krążki na ciało, wystawia rękę pod strzał. To hokej dla kibiców, nie dla statystyków.
Po godzinach Hyman pisze książki dla dzieci. Złamany nos, złamany nadgarstek i bajki na dobranoc — trudno o bardziej nieoczywiste zestawienie. A jednak właśnie ta wielowymiarowość buduje legendę zawodnika w oczach trybun.
Hokej NHL można śledzić po polsku w serwisie NHL w PL, który współpracuje z TVP oraz wydawnictwem SQN. Abonament 30-dniowy kosztuje 22 zł, 90-dniowy — 60 zł, a 180-dniowy — 108 zł.