„Gospodarze mieli za sobą niechlubną serię meczów bez zwycięstwa, którą za sprawą skutecznej gry w ofensywie i pewnej gry bramkarza udało się przełamać” — tak przebieg sobotniego spotkania opisali autorzy relacji z hali w Katowicach. Bo GKS Katowice pokonał w końcu JKH GKS Jastrzębie 3:2 w ramach 6. kolejki TAURON Hokej Ligi i tym samym zamknął temat złej passy.
Spotkanie rozwijało się w tercjach w układzie 1:0, 2:2, 0:0. Już w 5. minucie na tablicy pojawiło się pierwsze trafienie — strzałem Michała Kosmędy, po asystach Jacoba Lundegårda i Joony Monto. Bramkarz Jastrzębia Paavo Hölsä nie zdołał interweniować. Po drugiej stronie lodowiska stał Connor LaCouvée. Trzynaście minut później kara dla Karola Mosia dała katowiczanom przewagę liczebną, ale do przerwy nic się już nie zmieniło — po pierwszej tercji GieKSa prowadziła 1:0.
Druga tercja to było zupełnie inne spotkanie — cztery gole i kilka zwrotów akcji w krótkim czasie. W 23. minucie, w przewadze 5 na 4, Pontus Englund podwyższył prowadzenie Katowic na 2:0 po podaniach Patryka Wronki i Jakuba Hofmana. Jastrzębie odpowiedziało pięć minut później — Joonas Savolainen, asystowany przez Marka Charváta i Aku Alho, zdobył kontaktowego gola na 2:1, również w przewadze. Chwilę później Martin Kasperlík miał szansę na wyrównanie w sytuacji sam na sam z bramkarzem gospodarzy, ale nie zdołał jej wykorzystać.
Gra nabrała tempa po karze dla Miro Ruokonena z Katowic w 34. minucie, która otworzyła Jastrzębiu kolejną okazję do ataku. Goście doprowadzili do remisu w 38. minucie — Savolainen zdobył swojego drugiego gola w meczu, ponownie z asystami Charváta i Alho, ustalając wynik na 2:2. Odpowiedź Katowic przyszła niespełna minutę później: Stephen Anderson zmienił kierunek strzału Brocka Bremera i umieścił krążek w siatce, dając gospodarzom prowadzenie 3:2, przy asyście także Pontusa Englunda. Po dwóch tercjach na tablicy świecił więc wynik 3:2 dla GKS Katowice.
Trzecia tercja bez zmian na tablicy
Ostatnia część meczu nie przyniosła już żadnego gola. Jastrzębie próbowało odwrócić losy spotkania, w końcówce wycofując bramkarza, ale wyrównania się nie doczekało. Mecz zakończył się zwycięstwem GKS Katowice 3:2.
Spotkanie sędziowali w parze głównej Marcin Majta i Mateusz Krzywda, a funkcję liniowych pełnili Michał Żak i Michał Kret. Statystyki kar minutowych wskazały na 8-4 — mniej czasu na ławce kar spędziła strona Jastrzębia — a łączna liczba strzałów w meczu wyniosła 36-32. Na trybunach zasiadło 800 widzów. Katowicami na ławce trenerskiej dowodził Jacek Płachta, a Jastrzębiem — Rafał Bernacki.